Przejdź do treści

Raj utracony

O sobie
Woził mnie Helios swoim rydwanem tę podróż zaczynał przeważnie nad ranem za horyzontem niebieskim kręgi zataczał nad moją głową promienie słońca roztaczał a teraz stąpam po tej brudnej ziemi nogi sobie raniąc od szorstkich kamieni na swych stopach ciągnę bolesne kajdany które mi zadają tak głębokie rany że ledwo mogę chodzić wciąż się zataczając i oparcia niestety w nikim tu nie mając patrzeć tylko mogę wodzić za gwiazdami lecz niestety przepaść stoi między nami czekam na Heliosa by po mnie powrócił choć na jego rydwan ktoś inny się rzucił krąże więc na dole od ścian się odbijam a tam w górze Helios z Fortuną mnie mija...
77 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

spiro136 13 lat temu
dobrze,że nie Hades UFFF :)
PCP Go 13 lat temu
''na swych stopach ciągnę bolesne kajdany / które mi zadają tak głębokie rany / że ledwo mogę chodzić wciąż się zataczając / i oparcia niestety w nikim tu nie mając'' ten fragment niestety brzmi mi komicznie, a chyba nie to miałeś na myśli. Ogólnie treść potrafi zaciekawić, ale forma dla mnie słaba- wydaje się cokolwiek niedbała, nieprzemyślana. Więc na razie plusa nie będzie, jeśli chcesz- popracuj nad tym.
duch44 13 lat temu
Troche proza poetycka zapchniało ale ok jak dla mnie
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie