Przejdź do treści

Na krawędzi

Egzystencjalne
kupiłem szary sznur wyplatany z siwych włosów śmierci taki zwyczajny nie wyróżniający się wcale jednak ten mój jest pleciony na miarę w brązowym aptecznym słoiku mam 100 sennych przyjemności wszystkie jednakowo śnieżnobiałe i piękne jak sny w ich wnętrzach zaklęte doprowadziłem też gaz do kuchni choć gotowanie jest mi nie znane czasami grzeję na nim wodę dla sprawdzenia i chwilę słucham co ma do powiedzenia z dawnych zapasów mam też opakowanie niepozornych stalowych ostrości czas ich nie narusza a ostrza są błyszczące i lśniące uwielbiają być dotykane przez słońce mam wszystko aby żyć na krawędzi
53 odsłon

Komentarze (6)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Livia 12 lat temu
wyrzuć sznur, tabletki spuść w toalecie, gaz zamień na płytę indukcyjną, schowaj ostrza, bo przecież warto żyć... :)
kemot 12 lat temu
na szczęście to tylko stan umysłu
Helen 12 lat temu
O ciekawy wiersz...przyznam że z zainteresowaniem przeczytałammmm. pozdr.;)
Livia 12 lat temu
to dobrze.... chociaż takie stany nawet w teorii są niebezpieczne.... :( ale dobrze, że poruszyłeś ten temat.... :) pozdrawiam
PCP Go 12 lat temu
kemotu: nieznane, nieznane! nie: nie znane
A
alali 12 lat temu
artykuły pierwszej potrzeby:)...świetny wiersz
4 online · flora_pisze

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie