Przejdź do treści
Przenoszę się, a zarazem cofam, patrzę na swój dawny portal, bramę gorzkich slów. Rozdrapując, wcale już nie tak świeże rany, czuję ich wczorajszy dzwięk, zlepienie słow. Idę, po znanych mi drogach, a mimo to wciąż wpadam, w najglębsze kałuże, w najbrudniejszą z wód. Proszę los, o nauczkę, by wyciągnąć wreszcie lekcję, by móc iść na przód, bez słow.
115 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Robak 11 lat temu
wszyscy uczymy się na własnych błędach :)
zyga66 11 lat temu
mam też taki p.t. przypadki, pozdro :)
4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie