Przejdź do treści

Ptasie mleko

Kiedy słońce pójdzie do ostoi, Tam, gdzie ścieżka wznosi się połogo, słychać wyrzut lelka kozodoja Z martwej sosny do ornitiloga: Jam nie doił kozy na pastwiskach, Lecz łowiłem w niebie krople mleka, Które nocą po obłocznych świstkach Z Mlecznej Drogi ku ptaszętom ścieka. Tamtą Drogą Zorza, niby krowa Nosi żółte księżycowe wymię... Ty zaś pomarszczywszy brwi surowe, Wymyśliłeś dla mnie takie imię!
52 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

5 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie