Przejdź do treści

Odbijesz się własną pięścią piętnując na kimś swoją wielkość a blizny zostaną i piękno daleko za tobą, krwawą ręką przesuwaj klisze, brudź pamięć nad tym, co nie nadeszło a tobą jak życie już prawie budujemy naszą przeszłoś…

mówił do mnie za prawym ramieniem sekundę temu, że już czas lewej chcę zasnąć sam ale spojrzenie później samemu będzie nam lepiej chcę zamknąć oczy otworzyć na kwiat zapragnąć więcej ale to świat dyktuje dotyk dyktą w…

nie słyszałem słów spoza własnej głowy odpowiadasz mi brakiem odpowiedzi człowiek to tchórz wiarygodny nad wyraz nie masz zdania dziś jesteśmy pomiędzy przeszłość a pięknie zatopić co słychać? w opuszczonych stana…

Szukamy się gdzieś na stacji tankuję paliwo a pociąg odjeżdża jeszcze patrzę w niebo a ptaki otaczają nasze chmury piękna wspólne kratka w kratkę klatki żyję słowem bo ciało ucieka na chodnik do przysadki tłoczy do prywatne…

jesteś chorobą małym zaburzeniem cichym punktem strzał! moją ozdobą całym pragnieniem gdy pójdę sam! będę iść tam do słońca bez końca koniecznie po wolność bo czułem żal! nikt nie był bo smutek to żar! biała owca w…

Zapytaj pana o czarnych spojrzeń sens tłumiących wnętrz do końca ich jestestw wstydliwa łza tylko cham śmiechem zakrył wiele lat patrzy na rozestane* płatki zimno dla świata pędzących z wiatrem pora na angaż z naturą na zaw…

to nie prawda nosiłem na twarzy po kąciki ust wymalowane słodkie jak żelek ale też kwaśne dwie strony to wszystko każda rani, psuje nadzienia płynność rysy jak maliny robią się czarne a uśmiech to banan przeprasz…

sztuka wyblakły kwiat otwiera witryny i wyciąga jakby pełny świat bo całego siebie wypijasz do końca za wszystkich nas aż zostaje miejsce posadzą tam drzewko na zmurszałej podłodze a skrzypienie pójdzie,pójdzie w…

Mam bardzo dużo, gdy patrzeć nie potrafię łóżko, na talerzu żarcie instrument skojarzeń i nic nie porusza tak naprawdę. Otworzyłaś mi oczy gdy zwątpiłem w obraz przecież świat to film w nocy pragnę kochać za dnia tylko…

Mogliśmy być przygotowani strach w zaciśniętej dłoni dający nadzieję w nocy gdy gwiazdy na przystani wśród zimnej wody wpatrzeni w oczy po raz ostatni mogliśmy być gotowi... Odkleić powiekę na świat w pejzażu zdrapanyc…

przed początkiem nikt nie prosił o życie nie miał do spełnienia paru chwil potrzeby i już wtedy byłeś kimś bo zapragnął ktoś Nazwali Cię człowiekiem bez urodzaju z nogami jeśli nie są krzywe a świat wciąż poszerza…

Ta, która spis życia barwi gdy nasze sny są koszmarem śle spokój ducha na warty nad ociężałym ciałem Ta, co ostatnie strzały oddaje wczesnym porankiem co pamięta dzień czarny i jest dziwnym przypadkiem pod moją powieką

38 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie