Przejdź do treści
F
firlo

firlo

koszalinW serwisie od 2011

life

Inne

na ubitej poniewczasie niebajka o rybaku i złotej przestrzenie w moich snach pachną rybą ziemia przejściem w czas apokalipsy nie daje spać kiedy niebo zuchwałe nad głową autotworzy można by rzec cichociemne z ramionami ku…

moje piękne majowe zmartwienia spowodowane umysłem szaleńca niedyspozycją nocy dialog wewnętrzny nietuzinkowa symfonia koszmaru uciekam w myśli których sam się boję po lewej stornie pustka łóżko jak makiem zasiał po prawej…

jeździ

Inne

moja nocna charybdis nieopisana na wpół a być może daleko dalej na całość ukochany potwór bez akompaniamentu śpieszmy się pytaj czy czegoś nie możesz kiedy krew w moich żyłach zaczyna poszukiwać twoich dróg zapamiętałaś... n…

bez dedykacji

Inne

coś się stało nikt nie ogląda wzlotów i upadków nauczycielka dostała szczęście od pana boga mając za nic wypłowiałe myśli to herezja naturalna pogodzony z fałszywym czasem widzę w lustrze pragnienia lancelota kiedy ty szt…

oswajaniem

Inne

przyjaciel od siedmiu przewidzial kilka boleści mrok po ciemnej stronie poduszki wołane łzami kawałek zdrady i takie tam inne historie rodem z komiksu najpierw zabraklo mi slów potem zabrał ją na karaiby gdyby był to…

opisuję martwe sny w liście do przyjaciela artysty nienawiść i smierć poety który jak czerniak złośliwy tworzy własne wizje umierania kolejny wiersz napisany z daleka następny dzień nieprzespany każdej nocy staram się być…

w tym pięknym dniu gonię zdziwienie po ulicy kiedy spadasz ze słońcem nie przechodzę na stronę cienia słowa niosą mnie do parku sprawy do pogrzebania pozostawiam na potem zielony spacer podkasztanowe oczy pod niebem zwierci…

serce

Inne

w kącie życia wydziargane na ławce moja modlitwa rachunek sumienia próbuję zrozumieć siebie jak to ciężko przychodzi kiedy pragnę poczuć pochylony nad białą kartką wolny od zachamowań spójrz ironia na pocieszenie os…

stała na stacji

Inne

chcieć to móc jak mawiał któryś tam z kolei wielki co semafory przestawiał na drodze do szczęścia i pot z niego spływał a ona kolorowa taka odjechała w siną dal lokomotywa

z daleka świat wyglądałby na inny teraz we własnych oczach obojętność z góry skazuję na straty handlarzy duszami też omijam szerokim wyszukałem sobie dom na korytarzu plastikowe róże tylko dalej wokół pustki za zamkniętymi…

roztrawiona

Inne

strategiczny robię krok do przodu rzutem bocznym niby od niechcenia kręcąc myśli w lokach wiosennych prześwitów rozkładam koc i ciebie na nim to nasz czas chwile w których odzyskujesz skrzydła na krawędzi przejścia oderwa…

47 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie