Przejdź do treści
H

harakiri

RzeszowW serwisie od 2011

zaraza

Melancholia

tuli mnie ściana kawa zwilża wargi do ucha szepcze przeciąg a miłość gryzie szklanki skraplam się w słońcu zanurzam w trawie z dźwięków wykrojony pieśni nie strawie konsumuje zatem krople deszczu spoinę nieba z ziemi…

nie budzą mnie juz krzyki ni głośne dźwięki strun oczy otwiera mi wciąż tylko dialog wskazówek bądź pies goniący psa nie mylę już szczoteczek do mycia zębów kubków przy porannej kawie za ściana gdzieś zostało jeszcze…

szkielety słów tną mi język jak pióro sen pod którym śnie o czarno-czerwonych pchłach klęczę na szkle czy też tańcze we mgle od deszczu strachu nie uwolnią mnie pisma świętych pięści przeklętych niemych proroków tablet…

rzadki cień czołga się za mną gorąca krew gryzie w gardło i wszystko jak we śnie niewidomym wszystko głową w dół czarne i białe czasem czerwień się naprzykrzy i jeszcze dobrze nieprzegotowana woda wciska się w przełyk rzad…

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie