pocałowałem zadrżały płatki pyłek namiętności osiadł na języku kolce delikatnie drażniły dłoń listki muskały twarz kielich otworzony na pieszczotę pobudzał skurczami moje zmysły wsunąłem język liżąc delikatnie n…
Utwory
rozchyliła płatki odsłaniając pulsujące serce jak pierwszy śnieg pieści oczy nieskazitelną bielą czysta niewinna jak płód w łonie matki otoczona dziesiątką czerwonych róż jeszcze niezerwana
siedząc pod dębem snuliśmy plany syceni ciepłem swoich dłoni czas pokrył szronem moje i dębu skronie odeszłaś zabierając marzenia tylko żołędzie wspomnień jak co roku - spadają do moich stóp
rozbite uczucia trzeszczą pod butami odchodzę żegnany milczeniem egoizmem zbrukany bez łez burzy nadziei zdrada mi towarzyszy gorycz poległych marzeń a jednak cisza krzyczy
uderzasz bezmyślnie na prawo i lewo spod cepa wraz z pyłem się plewy unoszą w zamglonym umyśle jak byk rozjuszony szarżujesz na płachtę a winny matador
pragnąłbym odejść zmierzyć świat kolory życia poznać nowe lecz ciągle siły jest mi brak gdy tylko ruszam w drogę serce się kurczy traci rytm cienie w nie szpony zapuszczają gardło zaciska niemy krzyk głosy sum…
miał wszystko willę z basenem różane ogrody limuzynę z szoferem rzeczywistość zamkniętą w mamonie teraz ma tylko wózek resztki wczorajszego luksusu bilans zysków i strat z niedoskonałością przetrwania zabrała wsz…
las wyścielony złotym liściem brązem z czerwienią połączonym odchodzą bardzo romantycznie lecz ja nie wierzę w liści zgony one się zawsze odradzają wracają wiosną niczym ptaki tak jak jaskółki zataczają - koła…
śnił mi się dziś wielki pająk sieć na ścianie rozciągając bardzo ciepło się uśmiechał kiwał łapką chodź nie zwlekaj mam dla ciebie ciepłe łoże tu w hamaku cię ułożę będziesz bujał się kochany liżąc stare - świ…
już nie boję się ciebie pani możesz wyjść z śmiertelnej otchłani w serce ciszy prosto mnie prowadź pragnę z tobą dzisiaj wędrować twoje kroki u boku słyszę odejdziemy z tęsknotą w ciszę *Wiersz napisany w cza…
obudził ją promień słońca zaspane kilka kropek na czerwonym pancerzu zagubiona pomiędzy jesienią a zimą usiadła na dłoni samotni oszukani przez czas czekamy na sen
delikatna jak puch srebrne promyki pulsują jak gwiazdy pieszczotliwy dotyk wysyła sygnały pobudza zmysły gorący uścisk dociera do serca burzy krew palce zaczynają swój miłosny taniec
urwało się jak ogar ze smyczy czując zapach wiecznej młodości umysł w w narkotycznym śnie odwiedza rajskie ogrody czy jak zwykle pozostanie tylko wizja szklanych domów
czas jak pergamin odporny na łzy rozmywa sylwetki wspomnienia pozostają chciałem odgryźć pępowinę skruszyłem zęby ciernie zostały
budzi mnie pieszczota złotych ciepłych dłoni zagubiony między jawą a snem wyprężam się jak kot ciało odpowiada leciutkim drżeniem rozkoszy rozpływam się w doskonałości namiętnej pieszczoty otwieram oczy słońc…
jesteś jak mała kropelka rosy która o świcie błyszczy jak diament ale gdy słońce dotknie promieniem już tylko mgiełka zwiewna zostaje w kąciku marzeń będziesz mieszkała w oczach pragnieniach tych niespełnionych r…
słodkie kłamstwa szeptałaś do ucha gdy leżałaś naga w ramionach jedno tylko było prawdziwe żar bijący z twojego łona pożądanie zwałaś miłością oj - bo dusza ze śmiechu skona miłość skarbie bierze się z serca…
pragnę cię tylko gorąco kochać każdym promykiem marzenia dzielić oddać bijące tęsknotą serce miłością twoje życie wyścielić Zbuduję chatkę z świetlistej zorzy pośród modrzewi nad gwiezdnym stawem będziemy puszczać wieczore…
stała na środku drogi spoglądając dużymi smutnymi oczami czujna jak gołąb w cieniu sokoła sylwetka nakreślona ręką Boga pieściła moje oko odpłynęła jak fregata pod pełnymi żaglami pozostawiając zapach lasu