Przejdź do treści
K

kaja-maja

lodzW serwisie od 2008

Utwory (kaja-maja)

Nagrania: 20 · Interpretacje tekstów autora

Zobacz nagrania →

kiedy spałeś a nie spałeś wiem dobrze wiedziałeś że to ja ucho lewe języczkiem pieściłam mówiąc - witaj kochany - jestem w uśmiechu usta twoje dotknęłam uśmiechałeś się sam to nie był sen ani mój ani twój…

kiedy ranek pachnie kawą nadmiernie oczy uśmiechnięte kocham na dodatek pocałunek twój rano w południe zapach lasu uwielbiam wieczorem wilgotną aurę i nocą kochanie bez trudności oddać się żądzy by rankiem znów a…

błazenku biedny nie mrucz jak kot czy pies na odchodne jeszcze byś nie tęsknił jednym ruchem zrobię zwrot (głowy) na uśmiech dla ciebie głuptasie nawet nie wiesz w pożądaniu cierpliwy będę w niewinnej purpurze marz…

jak Niebo bez dekatyzacji tak spodnie falę mają i serce mówiąc majtki sa to takie dające wstęp z braku bogactwa choć nie mody jak usta czy lico do tego jeszcze oczu brakuje ni to anielskich czy diabelskich a wsciekły…

jak szybko potrzebuję hydraulika by za kalnko złapał tak w połowie od żródła do ujścia samego jeszcze tak jak Wisła płynie czy Odra,by przecieku nie było jak świeże powietrze westchnieniem nie było jak zdrowie człowieka…

i samotność we dwoje w nałóg prowadzi lub w potknięciu ciało nie jedno rozkłada mówiąc człowiek żyje we wspólnocie jak współżycie z rodziną istnieje czy sąsiadem w polu mieszkającym lub osiedlu zbiorowym też w miło…

wiersza dzisiaj nie napiszę bo pierwszy już ma sierp i eń mam jak leń na urlop zmykam w miejsca o których nawet nie śnisz i albo uśmiech będzie albo rozczarowanie choć na zapas się nie martwi zwłaszcza kiedy mówisz 'pogo…

zawsze jest kiedy ty czy ja rodzinę ma jeszcze tą na którą może liczyć od samych narodzin zwłaszcza gdy pamięć w życiu nie zawodzi jak w pamięci człowiek kim miał być a czym jest nawet kim się stał też dzisiaj sło…

a w naturze człowiek widzi lazur przed sobą widzi zachód nie ciekawy w tak ciemnej chmurze jest jak dziki zwierz co paszczę otwiera przed zachodem słońca ogień połyka i znika znika jak zawistne zło widać postrachem…

na spojrzenie daj mi usta a ciało obnażę duszę bezpośrednio tak bez plucia w ucho namiętność bardziej poczujemy kiedy słowo wejdzie w słowo w którym mnie nie skrzywdzisz ni ciebie ja - z tej błogości wyspowiadamy się…

jak się znamy i nie znamy a może znamy się już lat nie mało też z widzenia też łzach moich i nie twoich ale zobacz zakłamanie Aniołów przed sobą też ma niezależnie od człowieka też uśmiechnę się do ciebie jak do życi…

91 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie