Pokaż interpretację muzyczną (AI) Ukryj interpretację muzyczną
To jest interpretacja muzyczna wygenerowana przez AI, nie utwór autora wiersza.
Jeszcze przed wojną drugą światową,
na sanki Jasiek się wybrał,
chociaż przy młynie mróz wtedy świszczał,
to w rzece przerębla była.
Przy młynie Cyrla wtedy mieszkała,
dobrem piękna jak róża
i Jaśka ona tak przestrzegała,
– spojrzyj, zobacz jak duża.
Jasiek nie słuchał Cyrli żydówki,
buzia niegrzecznie się śmiała,
mówiła – wracaj szybko do domu
i odprowadzić go chciała.
Ale znów zjechał z góry po lodzie,
twarz mu uporem płonęła,
tym razem skręcić nie zdążył w porę,
przerębla go wciągnęła.
I w przerażeniu Cyrla patrzyła,
jak rzeka Jaśka zabrała,
łzy jej potokiem z twarzy płynęły,
– pomocy,– pomocy, wołała.
Przybyli chłopy z bosakami
i stary kuł lód i młody,
lecz Jaśka w rzece nie znaleźli,
już nurt go porwał wody.
Szukali wszyscy w wieczór i nocą,
kobiety głośno płakały,
bladym porankiem, następnym zmierzchem,
zmęczeni, zziębnięci ustali.
Lecz trzeciej nocy gdy Cyrla śniła,
jej biały ptak się ukazał,
nad lodem krążył i tuuuuu on wołał
tuuuuu że jest Jasiek on wskazał.
I Cyrla poszła znowu do chłopów,
o miejscu tym powiedziała,
by tam ostatnią dziurę wykuli,
o to poprosić ich chciała.
i Przyszli chłopy znów z bosakami
i gdy się południe miało,
to tam gdzie Cyrli ptak się ukazał,
Jaśka znaleźli tam ciało.
I właśnie wtedy nad biednym Jaśkiem,
wieś Orłów zapłakała,
i choć minęło lat już tak wiele,
to pamięć pozostała.
na sanki Jasiek się wybrał,
chociaż przy młynie mróz wtedy świszczał,
to w rzece przerębla była.
Przy młynie Cyrla wtedy mieszkała,
dobrem piękna jak róża
i Jaśka ona tak przestrzegała,
– spojrzyj, zobacz jak duża.
Jasiek nie słuchał Cyrli żydówki,
buzia niegrzecznie się śmiała,
mówiła – wracaj szybko do domu
i odprowadzić go chciała.
Ale znów zjechał z góry po lodzie,
twarz mu uporem płonęła,
tym razem skręcić nie zdążył w porę,
przerębla go wciągnęła.
I w przerażeniu Cyrla patrzyła,
jak rzeka Jaśka zabrała,
łzy jej potokiem z twarzy płynęły,
– pomocy,– pomocy, wołała.
Przybyli chłopy z bosakami
i stary kuł lód i młody,
lecz Jaśka w rzece nie znaleźli,
już nurt go porwał wody.
Szukali wszyscy w wieczór i nocą,
kobiety głośno płakały,
bladym porankiem, następnym zmierzchem,
zmęczeni, zziębnięci ustali.
Lecz trzeciej nocy gdy Cyrla śniła,
jej biały ptak się ukazał,
nad lodem krążył i tuuuuu on wołał
tuuuuu że jest Jasiek on wskazał.
I Cyrla poszła znowu do chłopów,
o miejscu tym powiedziała,
by tam ostatnią dziurę wykuli,
o to poprosić ich chciała.
i Przyszli chłopy znów z bosakami
i gdy się południe miało,
to tam gdzie Cyrli ptak się ukazał,
Jaśka znaleźli tam ciało.
I właśnie wtedy nad biednym Jaśkiem,
wieś Orłów zapłakała,
i choć minęło lat już tak wiele,
to pamięć pozostała.
4
3
55 odsłon