Przejdź do treści
Czytanie

Nokturn

Mgła opada ku dolinie.
Tam powykręcane konary
Złowieszczo uderzają w dachy.
Kryształowo dźwięczą szyby, a
Atramentowy sen ostatnie powieki
zamyka.

Srebrna tarcza na zenicie,
Rozświetla zmarzłe łąki.
Na znak, zmory z lasów
Opuszczają zbutwiałe kryjówki.
Kły, przeklęty błysk sierści
łaknie szkarłatu.

O, jak zimny jest opar trupi.
Wampir, ukryty czekam
By na pustym tronie ponownie
Zasiadł Orion zawieszony.
95 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

59 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie