Przejdź do treści

Włóczęgi z Północy

Srebrne mają skronia wychodzący z lasu.
Tam intonowali modlitwy do wiecznych
Posągów starych niedźwiedzic.

Ile już razy dotykali podobnych głazów
I obmywali w rzekach poranione stopy.

Zostawili za sobą kolejny wykarczowany sad
I podwórza pełne mogił.
Zbutwiałe pnie zarósł mech.

Włóczęgi z Północy przychodzą po burzy
Stawiając cicho czerwone stopy w mokrej trawie.
Wzrok kierują ku dwóm gwiazdom.

Na złotych polach prorocy opiumowi
Tańczą pod jabłonią.
Majacząc o maskach Dużych Myszy.

Co wieczór czekają pod drzewami
I wielu już zawisło na gałęzi.

Wędrowcy podążają szlakiem świątyń.
W nich są ołtarze z ksiąg i kolejne obrazy
Rycerzy zabijających smoka.

W oddali milkną dzwony sennych wsi.
74 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

M
maria60 16 lat temu
poziom tego grafa jest adekwatny do komentarzy

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie