Przejdź do treści

Pejzaż zimowy

Następne trupy położyli pod drzewami Dzieci, które bały się czarnej wody. Zginęły ze śmiesznym grymasem na twarzy. Krew, jeszcze ciepła, topi śnieg. Oblodzoną drogą powracają kaci, którym Ksiądz odpuszcza i błogosławi, w To wielkie święto. Za nimi wozy ze słodkim winem, Ostatki minionego sezonu. Pod ciemnym sufitem, miejscowy Kaleka zabawia wszystkich Żonglując szklanym okiem. Za stołami kobiety nakładają na głowy Wieńce z ziół, pomogą strawić mięso, i Nucą wesołą melodię, a mężowie palą tytoń. W kątach chudzielce w melonikach, Czekają na wędzone ozory dziecięce, Pokazując ostre zęby w szerokich uśmiechach. A tam, głodne psy rozwleką resztki Między świerki.
68 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

JKZ007 15 lat temu
a co z poprzednimi trupami?
7 online · Taanatos

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie