Daruję im...

Czemu pan się tak patrzy,
tak jak chciałby mnie bić?
Czemu pani tak zerka ponuro, niechętnie ?
czemu ty się odwracasz? Pytam- nie mówisz nic
i dlaczego masz serce zamknięte...

Czemu zwykłe: "dzień dobry" sprawia tyle kłopotu?
bo na ręki podanie już nie liczę tu wcale,
chamstwo to już religia co tak wielu ma bogów,
co to nucą codziennie pieśni na swoją chwałę

Widzą się na wyżynach, błądząc na dnie doliny
widzą się już panami- choć nie godni posługi
mówią: "my za pieniądze nawet ciebie kupimy"
i nie wierzą gdy mówię, że nie wszystko się kupi

W głowach kształtnych się kryją
przyczajone półgłówki
w garniturach, krawatach, w autach za setek sto
pędzą dumni przed siebie, sypiąc w błoto złotówki
- jeśli to jest wyżyna, to już wolę to dno

Słomę otrzepią z płaszcza i but z brudu oskrobią:
głowy wyżej podnoszą, nosem wadzą o chmury
mówią do mnie ty gnoju, chamie- mówią spokojnie
nie napluję im w gęby- zaszczyt ten im daruję...
5 1
1 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 13 lat temu
jeśli to jest wyżyna, to już wolę to dno' rzeczywiście prędzej czy pózniej i tak każdy w dół wpadnie,wiatr zawsze wieje w górze jedynie dolinom wieści przynosi w:)
23 online · brzoza12
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie