Przejdź do treści
Czytanie

Niech pan spojrzy...

Rozgorzało na niebie chłodne wiosenne słońce mgły poranne wtopiły się w przestrzeń ptaki śpiewem witają pierwsze pąki kwitnące poszybował liść żółty na wietrze I wprost upadł pod nogi komuś kto tam przechodził tamten podniósł ten relikt swawolny i tak patrzył na niego, dziwnie szorstko i chłodno i rozejrzał się wokół spokojnie I przechodził ktoś inny i się w biegu zatrzymał chciał zagadnąć- znajomy czy kto? a więc mówi: "pan spojrzy jak to pięknie rozkwita, aż z radości by chciało się krzyknąć" A ten liść ukazując rozłożony na dłoni odpowiedział weseląc się przy tym: "cały świat obumiera w tej powolnej agonii a pozorem są tylko rozkwity" Rozczarował się słuchacz- pewnie wariat- pomyślał, poszedł dalej bez zbędnych ukłonów tylko oczy kałużą się zaszkliły jak kryształ ale one nie wiedzą nic ponoć... Tylko drzewa i ptaki zasępiły się w mgnieniu Ludzie biegli zdyszani przed siebie i mijali się milcząc, po czym znikali w cieniu -szli do krain o których nikt nie wie Jeszcze tylko łabędzie w długich szyi objęciach w romantycznej scenerii parkowego jeziora sobą oczarowane, tkwiąc w bliskości swej pętach w dal płynęły nad wszystkim tym ponad...
91 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 13 lat temu
pięknie w:)
Beatrice 13 lat temu
tylko oczy kałużą się zaszkliły jak kryształ - pięknie ;-) wyrzuciłabym z ostatniej zwrotki: parkowego, dla poprawienia rytmiki (w każdym drugim wersie, poza trzecią zwrotką, masz 10 głosek, mogłoby być regularnie ), można by to zaśpiewać, pozdrawiam :-)
76 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie