Przejdź do treści
Czytanie

Sok z cytryny

Egzystencjalne
Nie jestem nic winny ludziom, którzy patrzą na mnie i czują odrazę, patrzą na mnie i wykrzywia im twarze jak po soku z cytryny, patrzą na mnie, a raczej ich oczy spotykają się z moimi, zawsze jest taki moment kiedy ludzie rywalizują kto dłużej wytrzyma nie uciekając wzrokiem, wygrałem ! W mojej parze nie zobaczysz euforii z codziennego życia, jestem już zmęczony... nie zobaczysz nadziei na lepszy czas, zabieraj swoje pieniądze ! nie zobaczysz tęsknoty za marzeniami, już nie wierze... lecz jest taka jedna para oczu, których boję się najbardziej, przygniatają mnie swoim szalonym pędem istnienia, zalewają umysł energią, która drażni moje uśpione zmysły, przenikają przeze mnie przyprawiając o drgawki, dziwny to stan, niekontrolowany, a ja lubię trzymać na wszystkim łapę ! Ten jeden moment przeraża mnie najbardziej, lecz nie wiedzieć czemu, czekam na niego jak w wigilię na pierwszą gwiazdkę, ekscytację, niepewność, magię dostarcza mi za każdym razem ten jeden krótki moment...
60 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

86 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie