Czarne skrzydła

Zobaczyłem świata zachód.

Smakowałem rannej rosy

Naznaczonej kolorami

Purpurowymi krwi kroplami.

Pośród zgiełku i kurzaw

I w chaosie brutalnego mordu,

Pzez wodnistą ziemię biegnąc

Naznaczony doświadczeniem śmierci,

Zbuntowany przeciw wszystkim,

Na rozdrożu swego życia

Czworo czarnych oczu widząc

Ukazałem swoje skrzydła.

Ciemne, smukłe, hebanowe.

Rozpostarłem je nie dla mnie

I pognałem w nieba strony

Biorąc dusze dwie niewinne

W spokojniejsze świata drogi.

I z wdzięczności skargi żywej

Przyodziałem płaszcz z tych czarnych skrzydeł.
0 0
30 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

6 online · andrew
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie