Przejdź do treści

Drzwi do wiosny

• Egzystencjalne
Okładka: Drzwi do wiosny
Choć październik przynosi melancholię i deszcz, łzy jesieni, co w sieci, jak diamenty się lśnią. Liście w złotych kolorach smutne ścielą kobierce i szeleszczą rozstaniem, gdy spadają do stóp. Lecz gdy słońce zaświeci park zamienia się w tęczę, łzy wzruszenia się rodzą i spadają bez słów. My spleceni w uścisku wypełnimy powietrze, namiętnością co w duszy każdej jesieni gra. I niech smutki wirują, tańczą na zimnym wietrze. Miłość odnajdzie serca nie rozwieje jej wiatr. Kiedy deszcz będzie z wiatrem grał deszczową piosenkę, nasze usta z uśmiechem przyjmą jesienne łzy. A gdy miłość zamieni szare dni w barwną tęczę, to do wiosny zostanie jeden całus i krok. Podaruję Ci jabłko, tak czerwone, aż grzeszne i ruszymy aleją, by rozkochać ten czas. Andrzej Iwanowicz, Wrocław 02.10.2026r
14 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

17 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie