pierwsze spotkanie

pamiętam jesień niezwyczajną
taką zimną a jednak upalną
malowała purpurą serca
potem była szczęścia iskierka
później płomień tak piękny złoty

i kasztan jak rude klejnoty
jak deszcz z uśmiechem pełne wdzięku
zachęcały by wziąć je do ręki
i z nadzieją do kieszeni schować
szepcząc cicho do miłości prowadź

pamiętam oczy jak słońce
pełne ciepła z wyzwaniem patrzące
rozbiegane a jednak spokojne
jak strumienie jak kwiaty polne

pamiętam to była jesień
nie maj nie czerwiec nie wrzesień
lecz listopad który często płacze
ale wtedy było inaczej
3 2
1 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 10 lat temu
ech romantycznie :)
K
kaja-maja 10 lat temu
ach pięknie tenorem to zaśpiewać w:)
25 online · cenzor
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie