Przejdź do treści

powroty

O życiu
stoję zagubiony wpatrzony w ołtarz przykryty obojętnością słowa spływają niczym deszcz po ortalionie znikając w kałużach zapomnienia święci spoglądają niewidzącym wzrokiem Chrystus sam kontempluje swoją mękę twarze na obrazach rozpływają się w ironicznym uśmiechu skrzydła aniołów postrzępione niczym moje myśli spoglądam na rzeźbę wyciągnięty palec kościstej dłoni zagłębia się w serce dotykając pustki moja prośba o natchnienie powraca ciszą zostałem sam by odnaleźć siebie nagle kościołem wstrząsa chóralny śpiew hymn do cecylii budzi duszę słyszę niebiańskie głosy znowu jesteś ze mną
93 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

karioka83 14 lat temu
Świetny wiersz!:) Niepokojący, kontrowersyjny. Szalenie mi się podoba to,że potrafisz opisując konkret nadać mu rangę uniwersalną! Pozdrawiam serdecznie, Andrzeju :))
ibis49 14 lat temu
Dziękuję Marzeno i serdecznie Pozdrawiam:):):)
ibis49 14 lat temu
Ach! Na taką chorobę mógłbym wiecznie chorować:):) Pozdrawiam Lisie:)

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie