Przejdź do treści
Czytanie

spotkanie po roku

Natura
witasz jak zawsze słonym oddechem kojącym szumem jak rozgrzeszenie bryzą co chłodzi rozgrzane ciało przynosząc ulgę i zapomnienie wzywasz i kusisz namiętnym śpiewem niczym syreny młodych żeglarzy czułą pieszczotą otulasz stopy o czymś z mewami po morsku gwarzysz czasami niczym wielki generał armię grzywaczy rzucasz do boju i biada temu kto stanie w szranki kładziesz pokotem niesfornych wojów na koniec słońce złotą buławą ucisza wszystkie kłótnie i spory nadchodzi wieczór czas kontemplacji natura uczy ludzi pokory a gdy zamykam zmęczone oczy błękitna mewa sprowadza sen sen o cudownym bałtyckim morzu które mnie wzywa w daleki rejs
77 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

40 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie