Przejdź do treści

we śnie i na jawie

Tęsknota
pieścisz niczym morze skały serce tonie w łagodnej fali czuję zapach namiętności wiosenną bryzą przywiany chwytam liżącą pianę zanurzam chciwe dłonie jak w sokach pożądania a w żyłach ogień płonie wymyka się jak węgorz odpływa w dal tęsknotą tylko drobne kropelki spływają srebrną rosą otwieram wilgotne oczy sen o tobie wciąż żywy obok spoczywa smutek ciągłe przypływy odpływy
81 odsłon

Komentarze (8)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Skarlett222 14 lat temu
ładnie
ibis49 14 lat temu
Dziękuję Skarlett222:) Pozdrawiam:)
copelza 14 lat temu
wydaje mi się nietrafione to pieszczenie skał przez morze. łagodność raczej kojarzy się z szeroką, piaszczystą plażą, nie ze skalnym klifem. skojarzenie rozbitej, morskiej wody ze śliną też jest raczej niesmaczne, tym bardzie, że zanurzasz w niej chciwie dłonie. to oczywiście tylko moje odczucia i skojarzenia. znajdą się tu co najmniej dwie osoby, które będą zachwycone.
ibis49 14 lat temu
Chyba cop nigdy nie obserwowałeś morza a gdzie znalazłeś ślinę, tego już naprawdę nie wiem, ale każdy znajdzie to, co chce znaleźć:)
copelza 14 lat temu
liżąca piana dla mnie brzmi jednoznacznie.
karioka83 14 lat temu
Noo... Ta pieszczota jest nieco perwersyjna, przyznaję... ;)) Ale widać tak miało być! Dla mnie bardzo trafnie oddane przypływy i odpływy w uczuciach... ;) Pozdrawiam, Andrzeju!
ibis49 14 lat temu
Gdzie tu perwersja Marzeno:) tylko namiętność, nigdy nie czułaś na sobie pieszczoty morskiej piany:) Pozdrawiam:):)
karioka83 14 lat temu
Hm... Gdzie perwersja? Powiem Ci jak się spotkamy...;P
7 online · Taanatos

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie