ROZSTANIE

Patrycji Kowalskiej

Łza obficie skropiła ziemię

i wlała duszę w zastygłe formy tego miejsca



Wierzba świadek niemy

zamknęła usta tego wieczoru i posmutniała jeszcze bardziej

Rzeka przystanęła w biegu

zachłysnęła się ze zdziwienia widząc dłonie

już niepołączone

zamilkły serenady znad kamienic pogrążonych w mroku

chyba po raz pierwszy wyglądały tak władczo jakby nieufnie

kępy trawy za nami stanęły w osłupieniu

nawet latarnie zwykle wścibsko pochylone

odwróciły głowy w zawstydzeniu



Chłód prawdziwy objął serca

oczy raz ostatni wyznały miłość

na trwałe zamknęły wrota do duszy



Ciągle widzę jak pomnik co nie umiera

bukiet pozostawiony

na ławce wyglądał najpiękniej



Ciągle czuję jak dotyk woli Boga

pocałunek na czole

ostatni

przez usta zroszone płaczem



Zwieńczył wszystkie wspomnienia i utulił na zawsze

jak rozdział zapisany do końca
0 0
9 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

7 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie