Cierpienie
Cierpienie. Jak delikatnie muska ustami,
Wyrywa wspaniałe chwile przeżyte;
Spala uczucie pomiędzy nami
I depcze marzenia w duszy wyryte.
Rozrywa serca i krew wylewa,
Błaga o miłość i wciąż wyje z głodu,
Tak drżące lica łzami zalewa,
Z łon białych brzemię wyrywa płodu.
Nie waży ludzkiej miary wartości
W krąg pcha czeluści ociemniałą duszę
Nad martwym sercem nie ma litości
Pragnie jedynie zadać katusze.
Jak piękna wierność mego istnienia
Co ciernie pod nogi sypie płatkami...
Zabiła jeno moje marzenia.
Cierpienie. Jak delikatnie muska ustami.
Wyrywa wspaniałe chwile przeżyte;
Spala uczucie pomiędzy nami
I depcze marzenia w duszy wyryte.
Rozrywa serca i krew wylewa,
Błaga o miłość i wciąż wyje z głodu,
Tak drżące lica łzami zalewa,
Z łon białych brzemię wyrywa płodu.
Nie waży ludzkiej miary wartości
W krąg pcha czeluści ociemniałą duszę
Nad martwym sercem nie ma litości
Pragnie jedynie zadać katusze.
Jak piękna wierność mego istnienia
Co ciernie pod nogi sypie płatkami...
Zabiła jeno moje marzenia.
Cierpienie. Jak delikatnie muska ustami.
0
0
8 odsłon