Przejdź do treści
Czytanie

Bard

Pamięć
Bard Gdzieś na prawym mapy skraju ptak mu śpiewał o poranku, i cukrowy konik brykał, tuberozy stały w dzbanku. Spotkał muzę pomyślności na jarmarku pod Wawelem. Strofy składał tu z wieszczami i niepewność splótł z weselem. Jego serce szczerozłote zaplątane w dzikim winie poszło drogą za widnokres zboże mleć w niebieskim młynie. Przyjdą dni, których nie znamy, i powstaną tomy wierszy. Ze wszech figur w korowodzie kto dorówna mu, kto pierwszy. Pomarańcze, mandarynki i spowiedź bez rozgrzeszenia. Świecie nasz, tę jasną postać ocal nam od zapomnienia.
102 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Gaźnik 8 lat temu
Fantastyczny :)
D
donata 7 lat temu
Piękny
Pixie 7 lat temu
Bardzo fajnie się czyta :)
Y
yar-marek 7 lat temu
Pixie, Donata, Gaźnik. Cieszą mnie Wasze pozytywne reakcje. Dziękuję.
39 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie