Przejdź do treści
Czytanie

Oddech otulony w futro

zapach świadczył o zbliżających się
odciskach rąk ognistego wilka
jego ludzkie zęby i dłonie prześladowały
nas na jawie a sny jeździły na płozach śniegu

kasztany spadały bębniły o włókna pajęczyn
stalowe pająki nerwowo tętniły
gdzieś w kalejdoskopowym bagnie
trzymałem paprocie zasłaniając światło

ostatni pomruk naszego istnienia
oddalił nas od wilczych koszmarów
odeszliśmy cicho niczym nocne tchnienie
a krzaki patrzyły ludzkim wzrokiem
81 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

30 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie