Przejdź do treści
Czytanie

Oddech otulony w futro

zapach świadczył o zbliżających się
odciskach rąk ognistego wilka
jego ludzkie zęby i dłonie prześladowały
nas na jawie a sny jeździły na płozach śniegu

kasztany spadały bębniły o włókna pajęczyn
stalowe pająki nerwowo tętniły
gdzieś w kalejdoskopowym bagnie
trzymałem paprocie zasłaniając światło

ostatni pomruk naszego istnienia
oddalił nas od wilczych koszmarów
odeszliśmy cicho niczym nocne tchnienie
a krzaki patrzyły ludzkim wzrokiem
63 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie