Przejdź do treści
Czytanie

Pod ciemniejącymi brwiami

pomarańczowa kopuła drgnęła i głos tańczący na twarzach umarł w szczelinie chmura otworzyła grób zabarwiła nas niczym sztylet ciało czułość w zastygłych rysach zamieniłem na miedzianą monetę wędrującą szybko między palcami trzask roztańczonych kół wysuszał pręty ciszy a płomień łamał je i pochłaniał niczym świece dźwięku nade mną gładko przemykał obrys ptaka przed oczyma jasne twarze gasły jakby trzymały je za pióra krótkie wzloty oddechów
85 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie