Szczelnie wypełniony pokój

porozumienie przemknęło

niczym diament

między żyłami

wbiło się

w kość starości



za oknem chmury

jestem tak wysoko

odnalazłem schronienie

mogę je dotknąć

jak pierścionka



na schodach kroczyłem

stukając dwoma protezami

z nich wyrastały

raz po raz kolejne

rozety chirurgicznych kończyn



odgarnąłem włosy

za oknem czarna flaga

z trupią czaszką

rozklekotany zegar

otacza mnie

pierścieniem dźwięku
0 0
1 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

19 online · cenzor
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie