Szczelnie wypełniony pokój
porozumienie przemknęło
niczym diament
między żyłami
wbiło się
w kość starości
za oknem chmury
jestem tak wysoko
odnalazłem schronienie
mogę je dotknąć
jak pierścionka
na schodach kroczyłem
stukając dwoma protezami
z nich wyrastały
raz po raz kolejne
rozety chirurgicznych kończyn
odgarnąłem włosy
za oknem czarna flaga
z trupią czaszką
rozklekotany zegar
otacza mnie
pierścieniem dźwięku
niczym diament
między żyłami
wbiło się
w kość starości
za oknem chmury
jestem tak wysoko
odnalazłem schronienie
mogę je dotknąć
jak pierścionka
na schodach kroczyłem
stukając dwoma protezami
z nich wyrastały
raz po raz kolejne
rozety chirurgicznych kończyn
odgarnąłem włosy
za oknem czarna flaga
z trupią czaszką
rozklekotany zegar
otacza mnie
pierścieniem dźwięku
0
0
1 odsłon