zaznaczam czas odkładam cię w pamięci minęło zaledwie kilka chwil życie pisze nowy pamiętnik niechcący strącam myśli ostrożnie jak pyłek z płatków róż lecz piękne chwile nieuchwytne nieugięty jesteś...
Utwory
53,203 wynikówbo kiedy miało być pięknie muzyk zasłuchał się nader namiętnie we własne nuty spod palców wymknął się fałsz zaprosił i zagrali na cztery ręce nie pro bono płonął w ogniu najsilniejszej z miłości własnej tak bardzo...
karesów racz zesłać, Boże mój kochany karesów, jakich nigdy dotąd nie doświadczyłam najczulszymi ramionami otulać szczelnie tęskniące serce, słabo bijące przemień,o Panie je w najczystszy kryształ by zajaśniało w p...
Gdy płynął w górę zaklętej rzeki płomienie gryzące w krzyki zielonego światła dzieliły chmury milczące W górę - jest naskok zamierzchły, rozdarty i rwący zatarty, zmęczony, owiany w skałę nie płyń rozedrgany! Patrz w d...
miedzy nocą a dniem znajdujesz czas na postanowienia zamieszkałem w nich na stałe teraz czekam na twój oddech by spalić słońce we wnętrzu wszystkimi za i przeciw pomiędzy wersami pytając czy jestem jednym z nich
kiedyś poznając Ciebie starałam się być delikatna i czułam się kimś wyjątkowym, lepszym niż do tej pory... Moze za bardzo byłam zbyt krucha i łagodna i mimo,iż naprawdę nie chciałam to zraniłam nie raz,nie dwa... Cok...
Mówią,że żadne dobro nie jest w stanie zmienić zła, lecz każde zło potrafi zniszczyć nawet niajwiększe dobro razem z łagodnością i delikatnością lekkiej niczym biały puch kobiety...
ranny z ciebie ptaszek plastry i bandaże są tylko przykrywką idealną dla sennych melodramatów herbata zagrana jeszcze raz plami nieskazitelność marynarki to ostrza wbite w spięte żebra nie kłamią sam
pięć razy po dziesięć dłoń skrupulatnie przelicza powtarzalnie znajomo za smutek za radość na chwałę ku pamiętaniu bez końca i szeptem dokoła do nieskończoności palce i wargi w harmonii precyzja ruchu i słowa po t...
w moim szkicowniku tam gdzie rosną dzikie róże na zielono wytwarzałem światy w wersjach roboczych dla ciebie rysując klucze na zakręcie zmagałem się z zamkiem pachnących listów by otworzyć powoli drzwi i wpuścić jej blask do ś...
znam takie miejsca w których nie nosi się pętli a sukienki w kolorze starego wina łopocą na wietrze odnowy niczym skrzydła u ptaków tam widok z doliny równinami zbóż zabiera w podróż do miejsc urodzenia gdzie korzenie...
uciekam ukradkiem we własny kawałek wersalki szukając szczęścia w prywatnym raju gdy ty uspokajasz w sobie rzekę ciemność między nami już nie wskrzesza jest jak niemoc kamienna niewątpliwie na chybił trafił ulokowana po lew...
Urodziłem się 18 VIII 1937r. Pont-de-Chéruy (dep. Isére) we Francji. Dzieciństwo miałem spokojne i piękne. Kiedy miałem 7 lat, śniło mi się, że posiadam zdolność lotu. W tym czasie zacząłem uczęszczać do francuskiej szkoły e...
spotkałem grajka bez ucha nie grał on z nut i fałszował wydawał z gitary dźwięki talentu nie szlifował przyszła do niego wdowa poprosiła o kilka dźwięków z finezją jej on odmówił nie posiadał talentu talent rzecz ważna...
eksplodował nie materią w umyśle rozsiewając cząstki czułych słów zbyt ulotne by mogła odetchnąć
szliśmy dalej...... pełne wargi czarne włosy duże oczy i soczyste rzęsy to sprawiało że nie mogłem się od niej oderwać -zrobimy dziś coś szalonego? objęła mnie mocno i zastąpiła mi drogę -chyba nie chcesz żebym znów krad...
Pewna z Łodzi białogłowa myśli: będę tu królową! Skoro nie panuję nad tym, że fiksuję, więc muszą mnie w necie szanować!
Pewna frustratka z centralnej Polski nagle doznała ataku kolki! Poszła więc do wracza, by wnet ją obmacał... Padła diagnoza: Zespół Zoilki.
czy można rozmawiać z kamieniem wejść do środka zrobić remanent choć pukam nie odpowiada cierpliwie spoczywa na dnie duszy jak Piłat umywa ręce
a oddychanie ma do siebie no nie da się go ująć w ramy nienaturalne rymy pulchnią w glebie podobne dżdżownic ryjom otwieranym i nic do siebie nie pasuje nie niesie nie zawiera nie ma królu o czym ludowi swemu trujesz on być...
Raz pewien stangret rodem z Łodzi myślał, że świetny lans wypłodził, kopiąc jak źrebię po tyłku... siebie... Teraz dla fun'u w stajni smrodzi.
przełożę na język ślady ust z kurzem naftaliny cukierek w papierku z nadrukiem rozdawany na wiejskim jarmarku przejdę na drugą stronę ulicy uśmiechnięty do swoich snów które wciąż toczą się naprzeciw moich oczu
nie wiem już dlaczego stół tak bezwiednie stoi może dlatego, że taki jego los nasz los to bezwiednie stać dwa światy On stworzył w jednym ja, w drugim stół w jedynym stół w drugim ja, czemu ja?
idzie coś może ktoś chyba on na pewno ona żółty blask może słońce może mocz a może coś jak to ja to chyba on haha to chyba ja