Sztorm ustawał, przechodził niby koń w cwał, wiatr leniwie gładził policzki. Mniemałem że jestem sam, lecz ktoś tam stał. Ciemność otulała sylwetkę, zaduma zaćmiła oczy. Wiłem się w sobie. Milczał gdy go dojrzałem. Bywale...
Utwory
zakamuflowane spojrzenia pasersko przechwytywane drażniące wonią perfum solidne w aluzjach bezpruderyjne w działaniu nastrojowe wieczorem ponętne o poranku kwitnące ciepłem szeptów lepkie w sidle pożądania miarowe w piesz...
pod dachem gwiazd rozmowy są naszym wachlarzem tematem miasta ludnych nazw czasem te wielkie z okładek gazet spokojnie mija więc czas gdy gwar wśród cichej mowy śpią obojętni w owy czas my jednak z nocnej loży warto rzucić...
kalendarz zakręcił piruet wyrżnął nam majem w próg zapuścił żurawia do kuchni i opadł bezwładnie z nóg nie zdradził ni słowa ni smaku bez ruchu patrzył jak mruk rozłożył leżak wśród maków i wrzucił relaks na ruszt 03.05....
Sztuka okryta mądrością empatia zatopiona w czystości sprawiedliwa i trudna zarazem filantropka decyzji i mody doceniona w opinii maestrów gdzie tylko pozytyw jak wicher goni skrapla uczucia zapiera oddech jest inspiracją...
wszechobecny spokój liliowy uśmiech tęczy wyjustowany tekst na szarfie dedykowany ludziom adresowany pamięci apel przenikający zgiełk spraw hałas niesnasek najtrwalsze mury
Zamyśliłem się nie pojąłem zarwałem noc tęczowych żyrandoli dumnych drzwi szalonych cieni niepobudzonych myśli przepraszam
Zamiatam pod dywan talizmany okruchy zapomnianych marzeń tak na potem na ostatek chwil gdy zejdzie po mnie śmierć posilę się nimi by odejść w spokoju teraz jednak oddycham głęboko balansuję na zatrutej igle życia w...
Gryf ma kaca nie pomyślał wczoraj czy się to opłaca biedna jego głowa niech ją w piasek schowa mętna jego mowa plącze się nieboże chyba język orze już potrzebne nosze zimny prysznic może mi pomoże zwalczyć w oczach mor...
Oszalały słyszę trzaski w swojej głowie, miliony kilometrów mam do Ciebie, bliska a zarazem daleka, jak najstarsza z gwiazd, mogę być w błędzie, bo łzy tam dolatują wystartowane jak rakieta prosto z serca, wprost z osłabiaj...
błądzący opis realności bliskości prawdy poznanej samotnie wiszącej w logice biegnących impulsów w energii myśli, emocjach i mowie pewna w niepewnym w naszych mikrych krokach czesząca jak grzebień po falach umysłu zale...
widzę jak drgają Ci wargi słowa błądzą kluczem do wrót polemiki słyszę gęsi gwar na mym podwórku zbędne uniesienia wrednej codzienności jedni w prozaiczny sposób opisują rzeczywistość drudzy gardzą bez wyjątku ja dostrzegam...
Mamy godzinę jedyną taką na rozstaju dróg, zbytków naszych myśli potrząsamy sobą nawzajem, szukamy rozwiązania jak płynąć by nie zanurzyć głów zarażamy się natchnieniem, serfujemy na falach realizmu bez oglądania się...
były to czasy więzi On stał w deszczu boso na lądzie niesionych dusz błądził oczami po mokrej krawędzi pełł wianki z pustki doganiał go nocą strach lecz nie bał się złego kości w swych rękach miał na każdej stronie o...
Moja Lady moja Pani razem z gwiezdną zorzą zostaliśmy sami i choć krew jak pożar serce chciwie pali w myślach naszych my tak śmiesznie mali kłam daje ten co w gong po czasie wali a my jak stary dzban całkiem przebrzmi...
Zza stołu widzę uszy coś tam się krząta coś piszczy, mruczy czy to jest zając zza trawki miga koszyczek go przysłania wąsami strzyga włochaty niedźwiedź a może lwiątko duża wiewiórka czy też kociątko chlip coś złapało...
to drzewo sto lat patrzy kwitnie czerwonym blaskiem wdrapać się na nie nie sposób by spojrzeć w okna miasta ich światła malują obłoki życiorys i przeznaczenie wpływają na boskie wyroki nazwały Cię przyjacielem zapamię...
Diamentowy pył zabrzmiał w uszach, rozdarł myśli na pół, spokojnie jak walczyk wbił się w serce, zanucił pieśń lodu, ogniem rozpalił zmysły, porwał puls jedną z tych melodii, mamiących jak opium, murujących ruchy, zabija...
Wiatr zawirował zerwał do lotu stopy namówił rozum zamienił zmysły z tych bojaźliwych w waleczne wilki krok po kroku sprint po sprincie w napięciu na bieżni życia tartanie realnych spraw zwartej w 400-sta płaskie bez c...
Rano czy wieczorem rym punktujesz jak worek sprawdzasz uczuć mores bez podobnych choler wtorek mammamia! korek myśl niczyja policzalnych monet poręcz trzymaj się a nie spadniesz potem za mnie poręcz.