Przejdź do treści

Zawieszeni

O życiu

Słońce wisiało na krawędzi horyzontu. My jak wampiry wisieliśmy razem z nim głową w dół. Nie podnosiliśmy wzroku, jedynie tylko otwieraliśmy oczy na sprawy, które okrywała noc.

2050

Inne

nie ma już płyt są tylko kody praktycyzm posiadł nowość są latające schody jest wirtualne życie kobiety samochody blisko im do Burtona w nieznane idą płody przemiana wody w ropę jak w Kanie wody w wino jest wizją ludzi...

Zawieszeni na granicy bez drogowskazów, dowodów tożsamości, wałęsają się we mgle. Powoli kołują jak kruki. Pamięć zasnuwa ich odporność. Kiścią białych słów gładzi skronie. W okolicach gdzie łopot gubionych piór budzi pora...

Bywasz osaczony sklepieniem niebios, skrępowany ciasnotą dusz, poprzeplatany jak warkocz chłodno-ciepłymi pasemkami chwil. Skupiasz się na jednym odbiciu w lustrze, by nie zwariować. Podajesz mu rękę przechodząc na drugą str...

Negatyw

Inne

Zamglone zbocza świadomości spalone jak papieros. Pogoda, która rwie rany świat niezaczarowany. Nagi w komplementy bo niespleciony z drugim. Skostniały samotnością zastygły na dnie jawy.

Dziś

Świat

W erze czasu, w którym chłop to pan, mieszczan biedak, majster towar złoty, priorytetowy. Figurą przestaje być poezja pozostając odskocznią dla mas, prozą dla fal trących o skały obojętności.

Do dna

Inne

można się zepsuć w porywach chwil żwirze popękanych dni pogiętych butelką torów noc niechybnie krzyczy kolorami tęczy helikopterami żałosnych min śmierci niewinności głupoty bez umiaru do dna

Savoir vivre

Inne

Zapisany tokiem słów malowniczy potok trwał, farbował porozrzucane wersy, błyskotliwie migocząc . Dolatując do miast odnajdywał polskość w porannym hałasie klaksonów, w koksowniku inwektyw, w nieartykułowanych dźwiękach.

opadła kurtyna powietrze walczyło w rytm gwieździstych tonów intrygę uwiło drzewa kładły akty tafla wody lśniła odbiciem cyklopa tak pięknie świeciła układ planet wskazał romantycznej mocy erotyczne chwile epicko...

Poznanie

O sobie

nie obejmę tych archipelagów gwiazd wszystkich tomów mądrości zbyt marny jak mawiano rozum ludzki lecz jestem i stoję adsumus! pochłaniam tyle ile percepcja pozwoli ograniczony tym iż by to spisać by jak gryf dole...

zasiadała to samo miejsce bujała duszę każdego dnia słuchawki były jej życia lustrem przy nich wchodziła w odmienny stan nie kochał świat tych pięknych warg jeszcze nie zdołał pomieszać w głowie może się mylę co do tych wa...

zagubione oczy wiążą rzeczywistość ich obrazy odbijają się na tafli duszy wpatszone w sepleniące pod stopami liście spływają wraz z jesiennym deszczem jak kocięta zafascynowane światem gonią miraże rozbite w szyku rozmemłanyc...

Zasłaniasz rany z wielu lat już obumarłych dawno w Tobie nie czujesz blizn z żałobnych dat odleciał żal w daleki ogień pasujesz bo wiesz ileś wart kryjesz diamenty w własnej głowie starasz oddychać niby ptak samotnie błądzą...

1 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie