spytaj mnie o pocałunki które jak pieczęć odciskałeś na duszy spytaj.. czy czas starł je i zostały tylko blizny gdy wokół jątrzyła gorąc przez mile naszych spojrzeń ust nie oglądam oczu nie dostrzegam...
Utwory
czytam ciebie głęboko i coraz mocniej... opuszkami palców płytkim oddechem szukam na mapie czy jesteś taki jak zawsze ciepły w moich snach i spopielam się czekaniem ilekroć moje odpowiedzi zamieniają się...
1. Gdyby wszystkie gwiazdy kotwicą stały się ze słów wśród szumu i ostrych strzałów portem byłabyś tu nim noc odejdzie zawczasu myśli ubiegną dłoń na białej karcie skreślony list tęskny przybiera ton ref) a...
obietnicą raju sięgaj mnie w zaćmieniu bliżej przyjdź ciepłym oddechem linią ust stop opory ulegnę kotku..
gatunkiem naszych spojrzeń kuś mnie w półmroku uwiedź o poranku pragnij jak wariat przełam schemat dotykiem i całuj mnie kotku...
szepcze ciemność poprzez błonie sączy głuchy śpiew kiedy słowa to za mało gdy dotykiem zwykły blef tło wyblaknie szarym zmierzchem myśli ujdą z życiem deszcz wyśpiewa co umknęło noc przybędzie szybciej ~karmi ogień bia...
w epizodach spojrzeń ucieka wzrok jak w teorii wybuchu dusz szary świt trzepot rzęs mgnienie u stóp śmierci z gniewem ciała bunt serca a potem.. welon oddechu zachód w purpurze i ty ogień w zaświatach
przemów... głosem spragnionych ust śród oschłych myśli gdy oddech stracony ~ noc biała jak nigdy zmierzch nas pominął wokół mgły ciepłe płyną na zachód gdzieś wolno jak w cerkiel wiatr lasem kołysze nierówny t...
pusto tu... nie słowa silnie przemówią lecz wzrok twój co przez cień gęsty do mojej duszy się przedziera tęsknisz? pyta.. i czuję jak oplata wzrokiem twarz, co z wyrazu doszczętnie wyprana błądzi gdzieś w dali co...
za późno uczucia i ulice uśpione choć niebo jeszcze jaśnieje mroczną czerwienią och... widać wtedy wyraźnie szczyty dachów odcinają się na tle nieba jak zęby czarownic ciche zaułki rozsiane jak paczka zapałek t...
noc jest mgnieniem ciemnym zwierciadłem płaczem ziemi o odpoczynek ...rachunkiem sumienia... zaczyna się zachodem kończy kroplą zbłąkaną na falach dzikich traw noc jest.. zagubionym wzrokiem wypatrującym...
w pamięci wspomnienia miłe co wzrok pod nimi topnieje lecz bywają też i smutne gdy trosk jest w życiu wiele nie ukoi ich płynący czas zaklęty w wolnym pempie nie ukołysze mroczna noc ani promień jasny we dnie jesień si...
wśród zgorszonych szeptów odpalam papierosa gramatura powietrza zmienia szyk czarujące... jak smród zepsutego świata jowialnie całuje resztki przyzwoitości nim strąci je z ramienia powoli metodycznie spalając ty...
dłoń do dłoni tak czule gdy ciemność serce rozpala zmysły ulecą przytrute nawet w głęboki marazm świat zawiruje u kresu dnia nie chwycisz go nie dotkniesz - czy łzy to płyną lecz czemuż one słodkie - usłysz mnie miły...
rozkwitły na ramach płomienie topiąc pozłoty w ocean zniknie krajobraz w popiół się zmienia nicość go w próżnię zabiera ..a ja widzę jak gaśniesz mi w oczach jak te zamglone pastele..
jakże uwielbiam te nasze skundlone wieczory... ochoczo odpowiadasz sarkazmem na zaczepki stuk tłuczonych naczyń tłumi miłosne wyznania cóż by to była za strata gdybyś siedział uległy jak piesek pokojowy... a og...
prędzej.. nim północ zniknie co rusz minuta ucieka sen jak on zwykle to rad cicho zamyka powiekę a widok zaiste jest piękny niech i w dzień nawet trwa wszystko skąpane w srebrze bo księżyc barwę tę zna a może mgła tam...
oddany pocałunek wytrąca pierwiastki z krwi parzy dotykiem łamie zasady ciążenia kończy się nim zaczyna smakować tęsknotą budzi głód topi lodowe powłoki oddany pocałunek przymyka powieki rozprasza myśli w...
jak strzała sokół niebo przecina z tytanu chmury zawisły wiatr z artyzmem porusza liśćmi burząc ich szereg czysty - dotknij ah.. dotknij ulegle myśl przy myśli zostanie tępe bóle odejdą zganione powrócą wspomnienia nagie...
ileż można zdradzić by słowem nie szafować przywdziać maskę chłodu dotykać.. to wytworna mowa toteż wiatry się sprzysięgły jakby honor miały wielki ostro niczym brzytwą tną ambitnie aż do głębi jaki ból da się przyswoi...