mile dzielą nasze myśli każda z nich przez to daleka inna kraina w niej rwąca rzeka obmywa nasze dusze i czyści każde osobno zamyka oczy w snach dotyka i szepcze błaga o azyl zmęczone tęsknoty gubi się po dwakroć choć nie...
Utwory
Jakież to dziwne iż osoby, które plusują kaja-maja minusują wszystkich innych poetów na serwisie.. Oczywiście, Ci którym na ocenach nie zależy tylko się uśmieją, ale ktoś tu straci dużo bawiąc się w takie tanie akcje...
zawsze krajem zmierzchu nie ma smaku krew wolno wręcz niespieszno płynie niczym rtęć ogień w niebie płonie burza ołów śmierć żar w błękitnej dłoni wiatr unosi pierś ślady znów zmazane duchem stał się dzień winy wyrów...
coś się odzywa w lesie przez mgłę dochodzi głos tłumi gęstość przecież nie znać czyj to szloch może w polanie ukryte chowa oczy mokre albo nad strumykiem smutne topi krople do dnia coraz bliżej opada kurtyna szara p...
z wrażliwością biskupa doby renesansu przechodzę w etap mojego życia w którym raczę się ze szklanki piekna to wizja pełna cholernych chwil szczęścia ptaki weń śpiewają zbereźne piosenki jak woźnica na koźle po dżinie...
są takie słowa szeptane niespokojnie cicho by nikt ich nie słyszał są spojrzenia gładkie i ulotne których nikt nie widział wiele pomyłek może mieścić jedna krótka chwila mówisz wszystko jedno.. sok z wiśni nie m...
a co gdyby.. na błękitnym nieboskłonie nie było nic prócz wiatru a w samych bramach piekieł żaden ogień nie buzował i gdyby.. tylko jakiś starzec pod drzewem strugał nasze życie w jodle nadawał mu kształt rachityczn...
jedni wierzą że budzi ich wschód inni że zmierzch przyzywa walcząc z jednym i drugim to słońca i gwiazd czasem ubywa patrząc przychylnym okiem świat tak natura poszyła że niejedna gwiazda blask swój jasno w przededniu zmr...
Tam gdzie kołyszą się smętnie brzozy gdzie pagórki zielenią mocno obszyte czułym tchnieniem wiatr wymawia frazy z lubością tuląc pola obsiane żytem tam słońce zachodzi całując horyzont ostatnim światłem tęskno nań patrząc...
dopłyń do mnie flotyllą w niebie nie zapomnę otworzyć bram czekając tam na ciebie odliczę każdą z gwiazd palcem malując horyzont granatu ciemne pasma drogę wyznaczą zbłąkanym i może szczęście to sprawi choć w dali ni...
ileż łatwiej pytać noc czemu w czerń się obleka suknem tkanym w srebro jak prześwitu rozeta ileż łatwiej zmiąć słów w ustach nie gorliwych co wpierw ważą słowa niczym szeptane modlitwy łatwo patrzeć w oczy przy...
może łatwiej mi czytać cudze piękne wiersze zachwycać się fakturą chłonąć wzrokiem frazy może łatwiej się cieszyć z innych gładkich słówek dumać nad prostotą chwalić kręte myśli znalazłszy piękny opis długo nim si...
zamyka usta, sznurując dwoje warg niczym skrzydła, gładkie, różowe pomne na pocałunki, szczere, a oczy jasne, okolone w tynkturę, lecz jakże fiołkowe gdyby zaś dłonią, upomnieć miała o uwagę, jak wiatr w liściach, jak o...
jego imię to lęk spojrzawszy w oczy pozostaje.. nie przekracza pokotu czasem, gdy wędruje odnalazłszy las myli dudnienie serca z dziką zwierzyną i kto wtedy zwycięzcą?
cóż.. możesz wiedzieć o mojej dygresji kocie ach, chętnie podtopiłabym cię patrzyła jak twoje futro namaka a potem z papierosem w ustach i lekko przymrużonym jednym okiem oceniłabym skalę obrażeń będę twoim...
więcej w twoich oczach nie utonę byle z dala od ciepłych dłoni niczym się nie trap łez nie uronisz dawne przeminą pragnienia może tylko zostanie wspomnienie a może nawet ono nie przetrwa z duszy przegoni jak wiatru dma po...
mów... niech słowa spłyną, bym czytać mogła mów, nie perełki.. to twojego mroku szukam jeśli trzeba zmuszę, byś ostygał po mnie..
ten był.. a ten nie był, ale chce wiedzieć jak jest w środku odtajniono Hanka na to: -Ja jesthem orghanem, jakho phezydent! a wszystkie konie na Służewcu padły ze śmiechu
jak wtedy nocą byliśmy oboje, szum wśród nas listowia, tobie słowa z ust mój miły nie bronię, o tym co powiesz, nikt się nie dowie za świadka gwiazda w niebie, co rankiem milczeć jest pomna oczy jej spokojne, usta nieme n...
tost z z niby serkiem smarowany dwa razy a i tak krzywo może lepiej oblizać nóż ostrą stroną.. przynajmniej coś się będzie działo kawa sobie paruje, czarna bez cukru zwykła o poranku parzy w usta aż łzy w oczach stoją...