cytując maleńczuaka
boli mnie głowa i nie mogę spać
chociaż do koła wszyscy juz posnęli
nie mogę leżeć i nie mogę stać
nie wiem jak to się stało
zakręciłaś mną
w ten wiosenny zimowy wieczór...
bóg się rodzi moc truchleje
idzie dobre równym krokiem
bagaż zmartwień stare dzieje
najlepszego z nowym rokiem
siły zdrowia pojednania
spełnienia marzeń miłości
mocy pragnień pożądania
uśmiec...
krótki spacer
niby małe nic kilka chwil
jeden drogowskaz
parkową aleją
czysty
pierwszy śnieg skrzypiał pod stopami
dwie pary śladów
odciśniętych sercem na białym puchu
równym krokiem...
jak
pytasz
nie powinienem odpowiadać
wolę żebyś to czuła
ale wiem
jaka jesteś niecierpliwa
czy widziałaś kiedyś schody do nieba
czułaś smak wiatru na stepie
jak wolny otula każde zielone...
pójdź ze mną
trotuarem namiętności przed siebie
tak po prostu
odnaleźć razem
pragnieniami nazwać każdy sens
zaplecione dłonie
w warkocz pożądania
zakręcony do granic
szaleństwa
woln...
nasze chwile
dzień przekazuje nocy
parę słów
w dźwiękach fortepianu
wystarcza
kiedy twoje palce
zgrabniejsze od moich
nadrabiam językiem
na pięciolinii
delikatnie z wyczuciem
dostr...
żeby dwoje chciało na raz
błądziła myśl
w głowie od samego rana
nie umiał jej powiedzieć
jak bardzo chce być
gladiatorem pomiętego prześcieradła
wieczorem przykleił
małą karteczkę na lod...
zdaniami przewrotnie złożonymi
udowadnia całemu światu
że wszelka wartość
zamknięta jest w jej jedynie słusznej
racja
kiedy
zakompleksiona po sufit kopuły
zazdrością goni w piętkę
wbrew...
słyszę
kwiaty motyle
trawa niebo kolory
i pomięty nami koc
grasz
wszystkie łąki świata
przelatują przed oczami
tańczysz
boso jak natchniona
z pokorą owijam się wokół twoich stóp
z...
spotkanie po zmierzchu
do ilu razy sztuka
być jak
fatamorgana
priorytet uśmiecham się
pierwszy raz brakuje powietrza
niczego sobie nie odmawiajmy
ptaki to też ludzie tylko boją się latać...
przedświąteczny nie bywa śródziemnomorski
choć gorący jak diabli nadali
miki woła dziecięcym snem o podarki
i pcha się przez komin dziurą w portfelu
kiedy spokój żebrze o trochę siły
w biedro...
czemu Mr JEBAKA (taki nick godny autora) ...
wstawia minusy pod wszystkimi moimi wierszami ...
tak serio to mam to głęboko w d*pie...
tylko zastanawia mnie skąd ta antypatia ...
dobrego jebako.....
w samotnej łzie
gdzieś po środku marzeń
i dłoni wyciągniętej ku zachodzącemu
słońcem i księżycem
niebem i piekłem
pomiędzy zbiegiem wydarzeń
a kierunkiem przekrzywionego drogowskazu
wśród...