Przejdź do treści

pieprzone złudzenie portret artysty jak duch bez powodu miałem za nic kiedy wzrosłaś malowanym dzbanem jak ja nikt nie potrafi jak ty a przecież ofiarowałem tobą siebie i nadal i wciąż męczące krajobrazy nie chcą iść sp...

wiem że nie czas mówić kiedy bledną myśli pamiętasz twoje za i przeciw wystąpiło na przekór czemu dręczysz słowami dlaczego igrasz bez powodu malowane dni portretem artysty wielcy poeci wciąż mogę złudzeniem spotkani...

mówisz że wzrastają sady kwitną owocem kiedy nie chcesz że źdźbła porosły kosą w chabry i maki ile czasu mogę wołać przywróć wreszcie błękit nieba a słońcu blask kiedy nie umiem powiedziałaś kocham albo źle zrozum...

biedronek

O życiu

na dwa chciał podzielić słońce kiedy jej promień zajrzał mu w oczy prosto mówiąc chcąc nie chciał kiedy rozszerzyła źrenice prawdy jak ja pierdolnął na łeb ten który szukał znalazł niedowierzaniem w czym utopił nadzieję...

leżę sobie

Miłosne

chwilami w perłach otwieram twoje muszle niczym różowe kajdanki od kiedy zapragnąłem nie mam spraw pod kontrolą sens skruszyłaś przeczeniem miłości mój syzyf wgryzł się w twoje piersi niewidomy zassał krótkowzrocznością...

przebudzenie z tobą jest jak poranek na kacu wybacz najdroższa chyba potrącę chmury swoim wrzaskiem kiedy wstałaś wraz ze mną żeby pragnąć głowa boli pieprzona jak diabli ale nic to poczekam aż nauczy się ciebie na...

ćźńęąxyz zbyt głęboko w tym siedzę żebym mógł powiedziec wam coo tym myślę poznałem kilka przychylnych spojrzeń tylko nie wiem cz ypotrafią patrzeć w moją stronę kiedyś chciałem zapytać się matki o sens powiedziała że...

byłem tylko

O życiu

małym epizodem już wiem chory na miłość nie dam się więcej nabrać kiedy nic co ludzkie nie było nam obce a nic co obce nie było ludzkie dla nas wiara nie przeniosła gór pod wodospadem żalu mokry od żaru chciałem się...

od tego dnia

Miłosne

kiedy zaszczepiłaś wiosnę jestem pełen rozkwitłego sadu kiedy twoje płatki nie opadają pachnące moją zachłannością pomiędzy kolejnymi łykami przebudzenia praktykując życie rozpalam słońce efekt cieplarniany hoduje świa...

gdy słowo już nie powie wracają demony tylko lament przypomina pogorzeliska ciemności ciebie westchnienia wszystko natrętny chirurg rozcina marzeniami na szkarłatne myśli nie daje spać sfermentowana moralność uczuć w...

kreślę wiersze w gwiazdozbiorach supernowe powoli gasną nie wzeszły posiane słońca w lustrze przez judasza łaskotaniem twojego odbicia próbowałem przytulić kosmiczne sny w stronę światła mam jeszcze kilka kilometrów l...

namiastką byłem normalnie warto zaklinać czas permanentna inwigilacja nadziei w dniu w którym czekanie nie ma końca zielony pamiętnik zapisany westchnieniem tajemnicą samotności larwa świata moich słów przejście doniką...

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie