wieczne białe ptaki noc z szarym bogiem nie na zawsze śmiertelna jak gołębie
Utwory
przed snem dam ci paluszek słodki ja lizaczek mam torbę cukierków pod łóżkiem będziemy rozwijać i rzucać w boga papierki
bez mało fioletowy mdli mnie rzygnę wiosną w krzaki--I love you
*** noc za krótka rzucam róże na wodę płyną do oceanu maluję kwiaty bez płatków
miś jak miś bez gaci w gaciach odpada jak sexy będzie to ujdzie
na wypadek wielkiej suszy mam różowe wino w piwnicy i dwie rurki do picia potem wyrzygamy się razem do mojego bagażnika
mam różowe futro w szafie jak przyjdzie epoka lodowcowa założę niebieskie kozaki i majtki w białe serduszka
zatrzymaj się z ręką we włosach są jeszcze oczy nie patrzą niebiesko bóg za horyzontem
w kablach włosów iskry w środku mózg pod napięciem głośno pracują silniki odleciały samoloty pójdę w białe linie na niebie
rękaw na szyję włożyłam myślałam że golf niedobrze wjechał w obcasy szminka pod kołami pojechał zbieram mózg z ulicy
*** nim umrę chcę wszystkie z różowych gałęzi będą gołe jak ja kiedy przyjdziesz po kwiaty
człowiek z filmu poza zasięgiem ekran z twarzą bez oczu czekanie na boga z paznokciem z papierosem w ustach science fiction
nogą po ścianie boso kawałki szyby we włosy między stopy kapie z kranu w żrenice
jak żółto przespałam słońce znów są te jasne ptaki na trawie nie śpią pójdę do księżyca
z gałką oczną w torebce po cukierkach mam majtki w różowe czaszki i przyjdę nocą I love you