Przejdź do treści

bukiet kwiatów – pachnących oddaniem kieliszek wytrawnego wina pomiędzy pocałunkami dla równowagi – noc długa przy blasku świec podaruję Ci wiersz bez wielkich słów po prostu miłość – ta jesienna znowu zawirują liście...

Loie*

Erotyczne

złoto zmieniło się w krew błękitny ptak odleciał przeznaczenie *z inspiracji filmem w reż. Stephanie Di Giusto „Tancerka” o życiu i karierze Marie – Louise Fuller, prekursorki tańca zwanego serpentynowym.

pragnę dotyku ptaka pieszczoty skrzydeł łopotu serca pragnę głębokich westchnień jak szum morza kołyszącego statek dzisiaj pragnę gorącej erupcji różnicy pomiędzy jestestwem a życiem pragnę umrzeć i zmartwychwstać...

świecą się reklamy już niedługo święta skruszą się kamienie przemówią bydlęta zapłoną choinki tysiącem kolorów znowu zasiądziemy do wspólnego stołu rano lud skłócony a wieczorem święty szkoda że ten wieczór nie je...

żonie pod strugami deszczu mokniemy oboje ja nie jestem z cukru o ciebie się boję boję się że z deszczem odpłyniesz w nieznane zamienisz się w krople i znikniesz na amen boję się że w rzekę zamienisz się bystrą staniesz...

Requiem

Pamięć

wczoraj śmierć zabrała przyjaciela bez zapowiedzi położyła dłoń na czole i odeszła lecz gasząc płomień nie zgasi pamięci wpisanej w nasze serca złotymi literami nie zabierze wierszy pełnych mądrości szkiców i obrazów...

randka z weną

Inne

wiersze są dla mnie czymś wielkim - intymnym głębokim sam na sam zbliżeniem którym nie potrafię się dzielić inaczej jak słowem zmienionym w poezję codzienne życie nad którym brakuje czasu żeby się zatrzymać odkłada się...

żeby wyrosły kwiaty trzeba wyplenić chwasty użyźnić glebę zasiać nasiona podlewać gorącymi uczuciami i tulić ciepłym spojrzeniem chroniąc przed gniewem i nienawiścią jak matka nowo narodzone dzieci by zakwitły pełnią mił...

dwugłos

Miłosne

pójdę za tobą jak za snem oddam ci wszystkie noce dnie niebiańską duszę oczu blask tylko pocałuj chociaż raz właśnie kochanie jestem snem i tylko w nim usidlisz mnie jak wiatr w nieznane ciągle gnam bo serce ptaka w piers...

drżysz jak liść a przecież nie ma wiatru tylko dotyk dłoni serce się śpieszy a przecież noc długa możemy iść powoli słyszę krzyk a przecież tak delikatnie spływam pocałunkami po twoich biodrach czuje zapach chocia...

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie