żonie piękna majowa noc księżyc w pełni gwiazdy za srebrną mgiełką jeże spacerują aleją nawet ptaki nie śpią jak w tamtą czerwcową noc gdy czas stanął w miejscu kiedy świetliki oświetlały drogę do naszych serc brak...
Utwory
w pogoni za motylami unosimy się nad ziemią czasem stajemy się bogami wierząc że świat należy do nas śnimy na jawie patrząc na życie oczami dziecka zrywamy kwiaty czując odurzającą woń i nieśmiertelność odradzającą się...
żonie chodź zwiedzimy wszechświat ludzie szukają magii my poszukamy siebie czego trzeba więcej niż patrząc w niebo czuć w sercu żar spadających gwiazd wypuszczając marzenia jak białe gołębie zbyt długo stąpamy...
gdy oczy lśnią lodem bo taka miłość zatrzymuje serce nie mów że kochasz gdy gniew bije gradem bo z tej miłości krew zastyga w żyłach gdy usta mówią o wielkim uczuciu chcę w oczach widzieć niebo i płomienie czuć ja...
kobiety niczym liście przybierają jesienią złociste barwy są jak ogród pełen soczystych owoców kuszą
są jak narkotyk niebo i piekło w pigułce uzależniają szybko jednym uśmiechem spojrzeniem pocałunkiem dostają się do krwiobiegu są jak rewolucja kruszą mury zapisują nową historię wstrzymują i przyśpieszają czas wykor...
za oknem wiosna zieleń budzi się do życia a u mnie w sercu jesień szeleści zeschłymi marzeniami w parku ptaki radosnym śpiewem witają wschodzące kwiaty a u mnie zachód i noc polarna nadchodzi i choć duch wiosny zagląd...
wiosna zawsze mnie zaskoczy nawet kiedy kipi gniew zawiruje zauroczy coś dziwnego wzburzy krew jakaś świeżość zmienność wiatru zapach trawy rzeki śpiew kolor śmiechu krzyk radości kruche pąki bujnych drzew choć nie jes...
chciałbym jak Ty dotknąć ran i poczuć że nie bolą zostawiając krzyż wiedzieć że wczoraj nie będzie jutrem chciałbym wstać zrzucając nasączony grzechami całun nieskażony zapukać
nie potrafię tak jak Ty nawet za swoje boję się dzisiaj nie rozciągają na krzyżu krzyżują słowami bezkrwawo a jednak... judaszy i srebrników bez liku tylko do nieba tak samo daleko
mogłem przenosić góry pełen optymizmu wierzyłem w nieśmiertelność dziś nawet słowa na papier tak trudno - myśl ucieka chwile szybsze od błyskawicy te piękne - ulotne szare godziny wloką się wiara się wypala świeca dog...
gdy sercem zawładnie wiosna gdy trawa będzie soczysta a łąka burzą kolorów zawoła nie biegnij przystań usiądę na mlecznym wzgórzu wsłuchany w koncert skowronka pozwolę myślom strudzonym w różowych obłokach pląsać pozwo...
zanurzam się w myślach jak w rwącej rzece płynę wypłukanym korytem zrywam tamy omijam spalone mosty domina szarości i smutku chociaż krokusy i przebiśniegi rzucają rękawicę jeszcze nie wiosna za dużo chmur brakuje koncert...
nie myślę o tym co było ani o tym co będzie pragnę wiecznego teraz pomiędzy tobą a mną garstki szczęścia pomiędzy światłem a cieniem czasu na miłość między pierwszą a ostatnią łzą
żonie dzisiaj zakwitły krokusy wabią żółcią i czerwienią w środku niewinne serca jeszcze zamknięte otworzą się gdy zerwę je dla ciebie czyżby wiosna?
kołysz nim biodra rozpoczną swój taniec rozpalaj zmysły słowem pożądanym jak wiatr drżące liście zawiruj zacałuj smagaj i tul mnie namiętnym oddechem szepcz niczym potok pieszczący kamienie rwącym strumieniem chłos...
poeta milczy w ustach więdną słowa napiętnowany ciszą nie umie złamać zaklęcia poeta milczy bo cóż mogą słowa nie spłuczą bólu sól wgryzie się w rany choćby tama pękła krzyk nie pomoże piołun zamiast jaśminu w oczac...
nie ma nas jest tylko matrix wybrani dopiero się obudzą ci co widzą sercem złoto i klejnoty kuszą lecz ani w kamieniach ani w metalu nie ma duszy chłód i obojętność jesteśmy w krzywym zwierciadle na drugą stronę lustr...
za oknem szarzyzna ni to zima ni to jesień optymizm skrył się w zakamarkach serca melancholia kroplami spływa z nagich drzew gawrony niczym skrzydlate całuny okrywają drżące gałęzie smutne krajobrazy nie pasują do groź...