żonie skąd przyszłaś nie wie nikt może cię stworzył wiatr a może wyszłaś ze snów to tajemnicy smak przyszłaś w pochmurny dzień gdy gęsi wędrowny klucz przemierzał podniebny szlak szukając słonecznych wrót może cię s...
Utwory
śnieżynki jak sny wirują w świetle latarni magiczne nierzeczywiste gdy je dotkniesz ulatują na dłoni pozostaje wilgoć niczym dowód przemijania czar prysł nastąpiło przebudzenie mróz zaszczypał w uszy biel symbol niewi...
w twoim smutku mieszka niepewność bezsilność zmienia się w łzę za oknem karnawał gwiazdy mrugają do tańca księżyc w balowej masce radość przyjdzie ze wschodem jak dzwon budzący anioły wytańczymy ją w środku zamieci...
tańczącemu na linie zapach siana i świerkowych gałęzi pozwala utrzymać równowagę raz w roku spotykam ją w sercach spojrzeniach słowach na wyciągnięcie dłoni jak podmuch wiatru roznieca ogień a gdy już zapłonie - odcho...
słowa jak wiara przenoszą góry mów do mnie wierszem aż poczuję zapach bzu w majowe wieczory wiatr we włosach smak soli na wilgotnych wargach aż usłyszę krzyk mew i szum fali obmywającej stopy mów aż słowa niczym morze...
śmierć jest bramą a życie kluczem przeglądam nekrologi odchodzą jedna za drugą młode i stare swojskie i obce bez żadnej rekrutacji wniosków podań tylko Ona w tym odwiecznym tańcu zna zasady entliczek pętliczek i bęc k...
aniele stróżu mój chroń mnie przed upadkiem gniewem nienawiścią gdzie jesteś kiedy cię potrzebuję pewnie popijasz boskie wino a siwe skronie już zapomniały o dziurawych kładkach gdy w raju liście opadły z drzew grzejesz s...
jesteś moją jaskółką sprowadzasz wiosnę gdy cię nie widzę dopada mnie wszędobylska tęsknota bez twojego uśmiechu nie ma słońca nie lubię szarości mieszka w niej smutek w klepsydrze przesypują się stracone chwile k...
uderzają w niewinnych śmierć to śmierć krwią spływają słowa Allahu Akbar dzieci kobiety starcy niewierni - zabić zabić wszystkich oko za oko Abel i Kain brat - brata ogniem i mieczem za wiarę za wolność ? fanatyzm...
już choinki w cichym lesie w ciemnym gąszczu się chowają wiatr zimowe wieści niesie święta święta się zbliżają Pan Mikołaj targa włosy ma biedaczek kłopot wielki co tu dzieciom dać w prezencie dziś niemodne już cukierki...
zmęczona życiem wkroczyłaś na drogę co wyznacza inne bardziej wzniosłe cele w snach mnie odwiedzałaś choć nie wiem dlaczego może byłem bramą zagadka wieczności stukałaś do okien poszukując strawy teraz jest już cisz...
w dniu wszystkich świętych zawirowały liście niebo na wyciągnięcie dłoni przeszłość i przyszłość w tańcu tęsknoty * z inspiracji wierszem kasandry83 ,, w dniu wszystkich świętych ( haiku listopadowe)" http://www.g...
powieki ciężkie od smutku pragną zapomnienia są dni błogosławione i dni przeklęte noce wypełnione bezsennością i skradzionymi złudzeniami zmęczony umysł szuka drogi lecz wszystkie są iluzją ukryty w ciemnościach milczę...
wydeptaną ścieżką wracam do życia za plecami dopalające się znicze i kwiaty wtapiające się w martwą naturę biała róża w morzu chryzantem samotna jak Ona wśród ludzi za późno na gesty zimny kamień to nie miejsce dla deli...
pogodzeni spoczywają w spokoju troski przykryła ziemia a my - karmiąc się nadzieją nadal wierzymy w lepsze jutro zapalając świece segregujemy wspomnienia tym gorszym pozwalamy się wypalić niech nie psują iluzorycznych obr...
pójdziemy zbierać wspomnienia wśród liści i kasztanów odnajdziemy wczoraj zasadzimy w ogrodzie niech jutro zakwitnie przeszłością
chłód mrożący serce uczucia jak kamień wokół śnieg bez sań bez dzwonków tylko zdradliwa zmarzlina i ten krzyk jak bat smagający duszę zimno lepka i wilgotna ciemność jak gniew nie ma ucieczki nawet na Golgotę
przyleciałaś do snu szarą gołębicą na skrzydłach pasy czarne na głowie białe w śnieżnym labiryncie zbierałaś okruchy ściany spłynęły łzami rozłóż skrzydła labirynt topnieje już nie potrzebujesz okruchów sen się skończ...
papieros w dłoni powoli się wypala rozwiany dym jak liście z nagich drzew nadciąga znów jesienna chłodna fala za barwnym snem nadchodzi zimny świt na niebie dziś królują dzikie gęsi ich smutny krzyk zamyka złote dr...
czasem trzeba rzucić za siebie czerwoną wstążkę zdeptać uczucia rozsypać prochy pustą urnę wypełnić ziemią by nocą zapuścić korzenie pojednania