nie szukam skarbów Templariuszy malowidła małych rączek na płytach chodnikowych ułożonych według wzoru urojonej myśli schizofrenii zamknięty we współczesnym świeci jak złodziej staje się niewolnikiem każdego świtu wracam wiec...
Utwory
prawem okresowości Dmitrija Mendelejewa rozłożyłaś mnie na pierwiastki proste czynniki niczym słowa małego dziecka taki jestem mały i dziki nie mów że to nie chemia człowiek mądra głowa zamienia słowa emocje uczuci...
z kobietami jak z lodami najpierw kręcisz je ładne ciemne jasne jakby w czekoladzie łyżeczką powoli smakujesz rozpuszczają się w ustach przy stole na ławie restauracji hotelu pubie delikatnie powoli takie małe niebo...
najłatwiej chwalić cudze szczyty pokonane gdy nie osiągnąłeś nawet małego pagórka w życiu nic nie liczy się prócz prestiżu i kasy pozycji w ataku mniemania a w gaciach kupa strachu gdy wychylić trzeba kufel n...
stworzenie świata łatwe bez kompromisowe jak uderzenie powiek palca skinienie z gliny Pan ulepił człowieka tajny kod włożył w komórki niewidzialny jak DNA wolną wolą owinął psychikę w duszy ogień człowi...
strzaskane serce gdzieś na obczyźnie tęskno kochano Lubelszczyzno obawa przed wyzwaniem życie karty stawia trzymam dłoń ukochanej pokonać strach szczęście podarunkiem odetchnąć świeżym powiewem życia w uścisku ra...
gdzie jesteś świecie szalony gdzie ja taki nieogolony idę przed siebie oblany potem najtrudniejsze samotne wieczory ciche ciemne noce mówią wędrowcze odpocznij czasem gdzieś pod lasem świat nie zając nie ucieknie napęd...
miała być sobota zmieniła wszystko przepowiednia deszcz meteorów zaorał wszystko pokrył krwią Ziemię nieczystą a było tak pięknie jak nigdy idioci palą skręty pierdolamento o niczym wróć służbo zasadniczo ku...
każda samotna niedziela jak nieszczęście gdy ciebie nie ma obok tylko pies nie mówi nie chce jeść lecz ja napiję się wybacz nie wiem co jak i gdzie nadchodzi noc zaczynam się bać seksu brak daleko za horyzontem myśli...
pewna historia zeszłego lata brakowało sił by dokończyć piwo w butelce ze szwagrem poszedłem dalej szczęście było blisko sklep pod rzeczką jak oddech na twojej szyi przeszyły skórę zimne dreszcze co wydarzy się jeszcze...
brakuje nam siebie nie mów że biegnie czas tylko do warzywniaka w miejscu być słupem ogłoszeń wyrwany ze skroni ostatni siwy włos nie martwi tak jak braki w uzębieniu na policzku srebrzy rosa jak dzbanki konwalii...
w okopach w uścisku mrozu niełatwo się uśmiechać gdy tylu chłopaków ułożyło się do piachu ostatni pocisk dla siebie nie wierzę w wierność kobiety karabiny sterczą lufami do góry na warcie strach podsyca ogień nadzi...
a gdy założą na broń bagnety po środku ty marzenia w głowie jak będzie pierwsza myśl gdy uciec nie ma dokąd zawsze jest wyjście powiedz że jesteś niewinny że to kto inny podwiń rękawy uderz raz z lewej raz...
wczoraj ochoczo w porządku dziś zesra nie klapa miękkie serce dupa ze szkła szkoda nie twardziel choć udziela brak sił wypompował jak dym uciec ale dokąd nie znają mnie nie ma rusztu jest grill ciepła kiełbas...
na ostrzu nad przepaścią tańczy strach ciemna jego strona i łza jakże słona ciebie wyglądać to jakby wyczekać śmierci nad wodopojem anieli w bieli Jezus pasie owieczki owieczki jedzą trawę i kłamstwa z...
nie płacz nie czekaj więcej nas dzieli mniej łączy błyszcza smutkiem oczy wypatrując zmroku by się ułożyć nie koniecznie wygodnie z butów wystaje wioska zapach rumianku w powietrzu zabielił ranek jaśminem w nozdrzach...
dzieciństwo zabrał czas jak kradnie złodziej za szybko zbyt cenne chwile koledzy z piaskownicy z chlebem w brudnej dłoni zapomnieliśmy o sobie każdy wybrał inną drogę kilku zmarło kilku za oceanem dziewczyny pa...
rozbieram się z życia na krawędzi krzesła krawat w objęciach Morfeusza dwie skarpetki głusza po z mroku w serduchu nadzieje na lepsze gorzej być nie może a kiedy się ułożę wygodnie oderwany od spraw przyziemny...
wiele serc kochałem wiele siebie oddałem widać nasze oczy głębi oceanu spojrzenia dusze łączy złota nić nieskończenia życia aleją szydercze straszą nadzieje nieodkryte nieznane miejsca w sobie skrywamy z uśmiechem witamy n...
gdy nostalgia osusza łzy czas nie ma znaczenia wszytko dookoła zakręca wolniej na niebie ptaki jak myśli w głowie wyznaczają początek nieznanej drogi na dłoniach nosisz ślady życia w sercu ból po stratach radość jak...