zrodzony matka tuliła do piersi ojciec w kawiarni topił smutki cieszyła go każda z nami chwila odszedł w młodym wieku zbudziłem się by zaraz umrzeć nadeszła chwila zazdrości chciwość zmieszana jak nienawiść jak cz...
Utwory
a gdybym miał umrzeć śmierci się nie lękam jest gotów od zaraz określić całokształt podsumować tylko dzieci szkoda ładne zdrowe wychować trzeba dać przykład nauczyć kochać szanować opiekować się wzajemnie podać...
obecnie istnienie harówa od szóstej do czternastej chamówa na ulicy w sklepie w autobusie w parku lać po drzewie w domu depresja zasłonięte okna płacz dziecka zmieszany z reklamą tato mamo kup mi to bo powiem pani c...
na mnie już czas matko dość krzywd niesprawiedliwych dni nie zniosę płaczu dziecka głód wielki smród nienawiści człowiek człowiekowi zwierzęciem nie mieszam do tego wilków szkoda psowatych zaszczuci ludzie jak bydło...
z każdym dniem z każdym oddechem powiewa życie na falochronie w strachu miejscami w biedzie nie ufam nikomu mimo że kocham nie wiem skąd przybywam niebezpieczna droga przy niej krzyże drzewa błądzę tułam się po...
kocham gdy po burzy pachnie deszczem gdy wiatr babie lato unosi w powietrze przeżyłem wiele kochałem ciebie przestać wierzyć nie przestaję wiele zdarzeń kilka miłych chwil zasmucony gdy ktoś bliski odchodził wierzyłem...
bez sensu gdy już wiesz czujesz to powietrze pachnie nie znasz tego zapachu wmawiają że tak ma być ty chcesz wolnym być zapinają do kieratu biją batem czasem głaszczą dobre rady uwagi że tak że siak kurw a j...
wypuszczam słowa nie utrzymam w ustach w powietrzu głodne gołębie za wolność za pełny brzuch szukam prawdy w ludziach dookoła sieczka kłamstw w kieracie wspomnień stary dom niegdyś gościł tam spokój na piecu pieczony...
w noc rozpływam się w przestrzeni chłonę kosmos w swym bezmiarze idę w ciemno w strefę marzeń idę szukać siebie mimo zimnych dłoni w nich nie gasną z tobą dni wiele widziałem wiele wiem ale wciąż tak mało wiem o sobie...
wybuduję z bali chatę w górach krytą trzciną na szczycie marzeń pod dachem Nieba w palącym Słońcu ochroni przed wszelką niepogodą w zimie napalę w kominku by grzać zmarznięte dłonie wieczorami przez okna spoglądamy...
jak cichy głaz zacementowane usta ani słowa w oddali wiał wiatr ciszę rozpruł rzeźbiarz wydobył piękno wydobył kształt zauważyłem kobietę z kamienia taka jak ty ciepłą w oczach łza małe perełki łzy sz...
kwity u szefa na stole wypowiadam umowę pier dolę nie robię a szef mówi od niechcenia pani była do zwolnienia ale chyba już po sprawie zapomnimy o odprawie drogi szefie to nie tak bez odprawy...? serca brak...
jeszcze nie teraz nie czas nie miejsce zbyt wiele nienawiści mieści serce zazdrość podcina duszy głębię w sobie masz oczy wściekłych psów zabijasz jak wilk szybko wściekle zabijasz człowieka uciekaj nie daj się zwieś...
załamane spojrzenie twarz smutna niewyraźna za oknem deszcz spod powiek słone wyschnięte morza napełnia tęsknota niegdyś bywało na niebie gwiazd tysiące dziś ani jednej ciebie nie oglądam wspominam chwile...
piszę wiersze mimo że serc nienawidzi świat idę w tłum świadomy Sodomy I Gomory betonowe szare skupiska masowej drogi egzystencja trudnego bytu poeta zawsze jest tym gorszym gościem wiele rozumie nie ulega mimo manip...
kilka osób które widzą co jest jak jest rzecz co istotą istnienia ukryci w cieniu przestrzeni nie ma mnie gdy nie ma bólu śmierć przejściem gdzie nie wiem może do celu Bóg patrzy rzuca wyzwania w głowie ostatnia misj...
olej to wybacz tylko tu stoję kolorowe farby zdobią irokezy po ile bilety dla mnie i kolegi czas szybko leci spóźnię się do szkoły nieuczesany zabrudzony zaprawiony jak bimber dziadka grunge błyszczy na reklamie Kur...
miłości przyszła zmieniła rzeczywistość chrześcijaństwo na islam świat stworzył terrorystę wolność zakłada na dłonie kajdany świat o kamerowany bezpiecznie sterowany wszyscy święci niech się święci zioła w ogroda...
serce kochaj sercem w rozłące w rozterce nadzieja nadejdzie a jeśli na przystanku miłości ciebie nie będzie opuszczę wzrok kwiaty w śmietnik zakwaszony dłonie w kieszeni zbuduję na nowo szczęście gdzieś w Dagest...
wyszczekani bez łańcuchów malowany budy łapami przy komórce pysk zarośnięty zjeżona skóra ptaszki wystrojone upierzone stoją gotowe do lotu wzbić się do chmur w podróż w ta i z powrotem przychylić Nieba napić wina...