myślę o tobie zaraz po kościele zatrzymałem czas zarezerwowałem popołudnie w niedzielę lody napoje słońce pełne nieba na ziemi w sercu dyskoteka palce we włosach skąpa bluzka w kwiaty rozpięty guzik po sam pępusze...
Utwory
nie odpychajcie ich bądźcie jak one łagodne uśmiechnięte szczerego serca każdy dzień pełen marzeń niesione w nieznane ciekawe wszystkiego co za horyzontem przytulcie do piersi pokochajcie wszystkie dzieci nas...
pozostawiony jedynie dno pamięci dotyk ust zapach tanich perfum pamiętam smak czerwonego wina jak krew echo muzyki odbitej od blaszanego daszku na przystanku dyskoteka gra mnie coraz mniej na Ziemi...
dzień inny jak każdy a ty kręcisz się wokół sklepowych wystaw pełno masz butów w szafce w przedpokoju mało ci wszystkiego za mało robisz zapasy na całe lato z której strony nie patrzeć jestem zerem do potęgi wi...
nieoszlifowane w oczach jak diamenty skarby skrzynie złota oceany marzeń wyspy wspomnień kokosowe palmy morza zapomnianych zmartwień życie dziecka wiele warte być jak ono podobne ptakom myśli śpią spokojnie wolne...
w pokoju na kwadracie w cieniu czterech ścian łypie mdłe światło starej lampy gdyby tak umiała mówić o ile spraw byłbyś mądrzejszy stare pudło gra kilka strun on czeka sam posiwiałe życie oblane potem rękawem sta...
marihuana oj ja nie jestem za bo w Polsce niezalegalizowana muzyka skręty długie włosy cisną się jak dym w oczy palimy nielegalnie całkiem banalnie każdy wie nawet nie wiecie sypnę jak z rękawa pan policjant pali...
zanurzony w nocnej ciszy zamknięte oczy i okna błądzę w myślach ulicami miasta neony bilbordy skrzyżowania zagubione uczucia też się włóczą jak dawniej my zimno gdy sam pukam do snu bram smak twych ust barwi ból se...
krzywy stół herbata zimna niesłodzona cierpka jak los do okien przypełzła noc w oddali boćki na stodoły gnieździe klekot uderzenia skrzydeł żarówka niemrawa ćma klei się pod kloszem zapatrzeni w myślach szuk...
dokąd pędzą ludzie czego pragną dokąd gonią jak konie w galopie zbłądził świat nad krawędzią za późno by zawrócić spadaj powiesz ale nie można już nic po zmieniać staną narody przeciwko narodom nie zaznasz spokoju...
dowiedziałem się że świat u kresu odpłyniemy razem z nim tam gdzie Nowa Ziemia błękitne Niebo Ty śpisz a to właśnie dziś otwórz oczy spójrz na mnie kawa stygnie wypij nie pakuj się toczy się dzień jakby szybciej ubieraj...
zamknięty w szklanej kuli okryty skorupą nie wzrusza się zamieszkuje ciszę duszy nadciąga z burzą stróż czasu nakazuje pokutę nikt nie słucha białe zęby szczerzą w oczy nikt nie spojrzy odchodzi w białym kapt...
będą Ci sypać kwiaty będą Ci stawiać pomniki zmieni się system wytną drzewo wkopany w Ziemię ustawią pal chrust ułożony w stos podłożony ogień płoną Twoje marzenia będą Ci sypać kwiaty będą Ci stawiać pomniki...
czas trawi dzień za dniem wczoraj zabijał radość dziecku ciężko podcinają skrzydła mówiąc że za daleko nie dojdziesz wybity z rytmu gubi takt chaos myśli obieg szybkie tętno krwiobieg strach krępuje dłonie wyci...
zadajesz pytanie -dlaczego pijesz Adamie? -Ewo piję z żalu za utraconym Rajem -mam dość twoich narzekań ziemskich marzeń tępych seriali niemądrych koleżanek jak w nierealnym świeci nie śmiem myśleć o kobiecie ra...
żal mi straconych chwil wypowiedzianych nie potrzebnie słów wschodów i zachodów bicia strapionych serc żal mi niedostatku spotkań z przyrodą matki Ziemi upokorzonej dymią kominy trują ponoć mają filtry filtrują mi...
ponuro rysuje się rzeczywistość całe dni wypełnia ciężka praca wmówili że jesteś potrzebny tak naprawdę budujemy sobie grób coś gorszego od lęków i strachu jesteśmy w kotle piekła czy nie czujesz smrodu nie zawsze śmi...
nie daleko stąd przyszedł człowiek na świat ogromny pełen hołoty goły bezbronny bez imienia władzy i pieniędzy czekał go los ciężki jak głaz na sercu szukał miłości od najmłodszych lat zrywał się z łóżka wczesnym świtem...
na potańcówce światła było mało jakby ciasno poprawiłem bert bordo z odwagą do niej podszedłem nad nią jasność oślepiła z nadzieją w duszy ktoś oznajmił że to ona właśnie żoną moją będzie Bóg nam błogosławił...
upośledzeni umysłowo on i ciotka na przeciw siebie siedzą przy stole u dziadka patrzą sobie w oczy ciotka wyraźnie się boi on udaje zdrowego zadaje pytania ona mówi że świat jest podły zepsuty że Jezus ją odwied...