jak nie zboczysz nie dosięgniesz dostojnego króla ładu zaplątany w swe nogawki nie dołączysz do układu za daleko echem wołasz twoje szczęście skamieniało gnije w słońcu na pustkowiu niestrudzone czyjeś ciało wolno kręc...
Poezja to mowa duszy... często przybiera dziwaczne formy ...
Utwory autora
próbuję uparcie oddychać mijając próby zwątpienia kieruje pod sąd ostygły kruche motyle istnienia szarpię świat pazurami to słaniam się w milczeniu przysiadam nad wodami pogrążam się w bez- celu wyschniętym badylem smu...
mam nadzieje że minie moje czekam i wierzę bo ta rzeka wciąż płynie a ja od niej zależę dno porosłe głębiną zakamarki ufności są pozorną przyczyną prozaicznych radości przekonania to łaska dla świata i dla ludzi niep...
za cicho jest na szczycie za szybko za wysoko za wszędzie i za nigdzie za płytko za głęboko płomienie świec – ogniska są światłem drogowskazem ciemność melodię światła powtarza raz za razem o zmroku ulic wstęgą króluj...
zgodziłem się na skazę błądzenie po omacku o zdanie nie pytany goszczący w zamku z piasku zgodziłem się na siebie przed sobą się zwierzyłem sam siebie w kąt upchałem i z żalu się upiłem zgodziłem się na szefa szatniar...
za co? za co to wszystko? za darmo? znowu nie wierze kosmiczna rzeczywistość barany i pasterze ach kocham zdradzam płaczę natrudzę się solidnie błysk w katalogu znaczeń rozpala błądzi blednie pomóż zauważ wytrwaj oczy...
co miałem na myśli twierdząc, że odchodzę? zrozumiałem w końcu, że nam nie po drodze świat podwoił stawki licząc sobie lichwę zimny drań rozsądek przygotował brzytwę Ref. odchodzę od siebie dokąd pójdę nie wiem cios za ci...
świt mi nakreślił obraz beztroskiej głębi oddechu jutrzenka miła nad wyraz śmiała się z mego pośpiechu głupio mi było, stanąłem i już się z wiatrem nie ścigam i w geometriach przestrzeni bezruch, stateczność odkrywam d...
posklejanie z byciem jakże niedorzecznym bez ładu i składu niepoukładanym staje się zagadką, sądem ostatecznym albo sprawozdaniem z emocji wypranym pogodzenie z faktem o bycia istocie finezji przypadków w nurt rzeki rozlany...
kto ucieka od pytań zamarłych w okamgnieniach w pór roku koniecznościach w wyśnieniach przywidzeniach to ta sama co zawsze żelazna konsekwencja pięść katalogu następstw pułapka człowieczeństwa w labirynt naszej wiedzy...
czysta i śnieżnobiała jakby z obłoków cała jesteś ze snu i stali a w koło mali, mali i sama jedna światem ostoją siostrą bratem światłem ciemnością cieniem znajomym okamgnieniem ty wiatr i kat i róża i życiodajna burz...
co pozostawić tobie? po tobie co zostanie? twoja ciekawość zwiewna niedokończone zdanie żart, słowo, mały bukiet choć suchy to jakby świeży wieczorna lampka wina stos nieumytych talerzy i spokój, święty spokój ten dys...
Muzyczne interpretacje
Nagrania autora oraz interpretacje jego tekstów.