nie szukaj nie wypatruj za daleko patrzą oczy z czterech strony świata nikt nie wraca z gołymi rękoma i pustym bagażem ręce w kieszeniach przeliczają kamienie mantra codzienności przepełniona lękiem poci się złudz...
nie mi o mnie mówić
wszystko co wokół
Utwory autora
nie często się zdarza spacer na koniec świata gdzie subtelność wyrasta z każdą wypełnioną chwilą iść milczącym wąską ścieżką w kwiatach wystarcza by odpłynąć za rogiem niebo błękit po liściach kropli do rzeki w pajęcz...
czasem patrzę dyskontem na moc reklamy sprzedany zasiedziany podążam do wygranej która ciągnąc koszyk po świątecznej tafli lodu nie pozwala zdechnąć z głodu za dziesięć groszy reklamówką jałową główką walę w drz...
cztery pory roku w oku przymknięte mięknie pod ciężarem powiek łzy kształtując na wielkość wszechświata wyciskając sok z planet bawię się istnieniem żonglerka skrawkami nieba to gra taka w której widz może posied...
cztery pory roku w oku przymknięte mięknie pod ciężarem powiek łzy kształtując na wielkość wszechświata wywabia z planet Bóg przysypia na puszystej pościeli anieli jest pod dostatkiem diabłów brakuje w naszym szpitalu...
lubię przeczekać skryć się w małym pokoju w kąciku z ziarnkiem fasoli milczeć zbierać słowa z wyobraźni i plon przelewać na biel kartki unikać światła półcieniem nakrywać głowę przenikać między myślami zasypiać...
nie pomagasz zapomnieć przebywając koło mnie niezwyczajnie składasz kartkę papieru …dłonie bielą krawędzie pomiędzy ja ukryty w powietrzu plączę się wokół palców… zasłaniam oczy łatwiej w ciemności dotykać i ud...
czasami bym chciał... …chciałbym czasami czasem być śnić iluzjami… ...iluzją tkwić żyć …czasami bym chciał gdybym miał tylko czas by być
odkładam pióra irokez bardziej pasuje do dnia spędzonego w międzyudziu kobiety Ziemia tylko kulą co toczy się do łuzy nogi łatwiej spętlić niż ślady w śniegu od jaskini po fabryki kobiece zaniki w pokojac...
masz ci babo placek kiedy kołaczą uszka w barszczu łycha pełna się kulbaczy oka w garnku jakie smaczne dziś wychodzą zrolowane zawijasy w białej brodzie prezent ginie pod choinką echo krąży nagła wrzawa dom obsiada kto t...
kiedy nastanie poranek a z ranek zacznie się sączyć strumyczek o świcie życie wschodząc zajdzie nowa rzeka życzeń niepotrzebna i tak wyschnie na byle kamyku opartym w przełyku zdarzeń niczyje Słońce świecić...
zbyt delikatna do dźwigania życia pod ciężarem spojrzeń prawie nie oddycha ale chce być więc byt wypina co ma najlepsze wabi uśmiechy młodzieńcze i wieprze co ślinią się na widok falujących piersi rankami szuka...
Muzyczne interpretacje
Nagrania autora oraz interpretacje jego tekstów.
Brak dostępnych nagrań.