Przejdź do treści

Słoneczniki

Zatopione w zieleni ciała
Słońca wystają nie orbitalne
Z czerwonych środków powierzchni
Złote promienie wzroku

W niebiosa unosząc
Chmury odsuwają powolne
Górują nad horyzontem szaleństwa
I wracają do jasnowidzenia

Dojrzewają w blasku wiersza
Powoli blednąc
Czerń swą pogłębiają czystą

Usychają cicho
Glebę do końca jałowiąc z wyrazu
Jak pięknie padają
52 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

7 online · Taanatos

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie