Przejdź do treści
Czytanie

Dobre rady

Nim stryczek zaciśniesz na szyi by zmiażdżył ostatnie już tchnienie nim żyły żelazem poryjesz -bynajmniej dla ozdób na ciele. Nim na ból zażyjesz lekarstwo garścią co niesie sen nim kula zapragnie mózg drasnąć popatrz: za oknem dzień! Nim sięgniesz rozchwianą ręką po kielich palącej wolności nim świat ci się stanie butelką -jedynym źródłem radości Nim tobą ten demon zawładnie co włada już tylu dusz kartą nim w końcu obudzisz się na dnie, pomyśl tylko: czy warto? Nim z paska opaskę zaciągniesz na chciwe tak wrażeń przedramię by uroiła się w głowie wolność, co końcem się stanie Nim wciągniesz, zażyjesz, zapalisz dasz żyle radości w płynie, nim w dołek cię kondukt odstawi, pomyśl: bo jeszcze żyjesz. Widzę, dzień wschodzi za szybą i dobrze wiem, że nie warto. Tak, żyję, mam życia chęć chciwą, nikt dzisiaj nie włada mą kartą. Dół nie śni mi się, ni stryczek tabletki dziś smaku nie mają a i palący kieliszek nie staje się drogą do raju, Lecz życie bieg toczy pokrętny i ludzi tak różnie wciąż gna z pozoru, w ratunek- z odmętu naprawdę ich ciągnąc do dna. Ja jestem człowiekiem- podobno, więc chyba mnie też to dotyczy, że los może skarcić mnie chłodno i sprawić od tak bym był niczym. I rady tu nic nie pomogą bo każdy i tak własną drogą popędzi, lub go popędzą o mędrcach mówiąc, że: ględzą!
55 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 14 lat temu
sam ględzisz :))))))))))
gregorsko 14 lat temu
very good :-)
oena 14 lat temu
daje na wiersz dnia

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie