Przejdź do treści
Czytanie

Pomimo to

Nie ma wokół morza zawsze wiernych głów czekałeś posłuchu?- nie jesteś Chrystusem. Nie ma komu szepnąć paru z sensem słów Nie ma dusz otwartych- za otwartą duszę Nie ma zrozumienia za krztę zrozumienia i litości braknie za ziarno jej dane i nikt się nie zmieni, nie siebie chcą zmieniać w kółko powtarzając formułki ograne Otaczają kołem nie po to by słuchać Zacieśniają kręgi nie po to by chronić prędzej krtań ci zmiażdży ciżba ta w pień głucha, argument przytoczy zaciśniętej dłoni Wybuchną nad tobą śmiechu salwą huczną wysyłając w przestrzeń uśmiechy pogardy albo dobrotliwie jak głupca pouczą potokiem sentencji ogólnie poprawnych A gdy się przewrócisz, przebiegną po tobie i nie zauważą stratowanych myśli inni się ucieszą, że znowu ktoś poległ, że dostał nauczkę- zimny prawdy prysznic Zbyt wąsko pojętej prawdy -jednej, słusznej co boli, mózg wierci, nie chce się zakrzewić co obrasta głowy niewolącym bluszczem i trzyma umysły w zaroślach przy ziemi Obmywam ślad buta z litościwej twarzy śmiech gdzieś huczy echem, czuję nagłe dreszcze nadal chcę rozbijać serc stwardniałe głazy jeśli na to Boże dasz mi siły jeszcze! Mówi mi coś wewnątrz: zostaw to, to na nic. Popatrz w swoje ślady, twoja droga kręta musisz wiedzieć chłopcze, żeś zawsze przegrany. Może- mówię- może, ja o tym pamiętam...
57 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 14 lat temu
przeczytałam początek i koniec hi hi hi hi

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie