Przejdź do treści
Czytanie

Nie potrzebuję dotyku

Egzystencjalne
Okładka nagrania
Jestem rozczarowana własną duszą. Jestem zniesmaczona ciałem, co wciąż czeka w kolejce. Schowana za ścianą, wzniesioną na wysypisku ludzi, na palcach odmawiam popularną modlitwę. Pęka nić, utkana z łez świata – wychodzę na spotkanie szaleństwu. Pewnego dnia przekroczę granicę między niebem a ziemią – sen zapamięta tę bezduszną chwilę. Pragnę nauczyć cię własnej modlitwy, własnego rozrachunku sumienia – brak zrozumienia nosi w sobie zeszłoroczną, używaną noc. Nie zliczę nagich pocałunków, które pragnąłeś mi zostawić – nie potrzebuję dotyku, nudzi mnie mantra. Z sercem na ramieniu, wyruszam dziś w podróż po własnym pokoju. Został tu bezkształt, w jaki nie wierzę.
223 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

cenzor 1 miesiąc temu
Zacny wiersz.
35 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie