Parszywa mrzonka

Egzystencjalne
Okładka: Parszywa mrzonka Oczekuje na moderację
Tkwię tutaj, uziemiona w swoim szaleństwie.
Moja własna głowa wie lepiej,
kiedy mam zasnąć,
kiedy zabraknie powietrza.

Światło nie sprzyja dziś cieniom.
Krzyk, choć obojętny, cofa się bezszelestnie.

Przyznaję się do jutra – do jego skarg,
do odległości.
Pomyliły mi się życia – to, które pozostało,
okaże się parszywą mrzonką,
białym tangiem,
osamotnionym losem.

Usycham z braku łez. Przemijam wiernie –
nie słyszę poszumu gwiazd.
Okłamuję swoją teraźniejszość.
Zbliżam się do strachu,
pobliskiego, na wyciągnięcie nieba.

Pomnożę dzisiejszy plon –
ofiara należała mi się od samego początku.
Nie liczę słów, które odebrałeś.
0 0
6 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie