Przejdź do treści
Czytanie

Pieśni Elfów

IX W granatowo szare tętno miasta jak z mgły ulepieni weszli i parli naprzód bezcieleśni w dusznych oparach i dymach duszących rozlali się szeroko pomiędzy wąskie ulice szerokie drogi białe mieli lica i chód ich ściszony po dzieci przyszli niewinne istoty o jasnych oczach myśli po głodnych i zgnębionych w mieście biedy na place zabaw wstąpili jak czarne kruki zasiedli nastroszyli wpatrywali wąsko w ofiar swoich cienie upatrując wybrane dziecię królowa ich posłała każdy zapomnienia nosił brzemię zamknięte w małej kuli do pasa przytroczone podchodzili częstowali dzieci nieświadome one z ufnością jadły cukierki i zapominały gdzie dom gdzie matka uprowadzenie było łatwe same szły przez most przez drogę wąską kładką las las szeroki jak obca ziemia obca mowa zapomniały nic nie ma.
25 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Helen 10 lat temu
ciekawy :)

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie